Maria Konopnicka - pisarka kaliska?
Jej rodzicami byli Józef Wasiłkowski i Scholastyka z Turskich. W 1849 r. kiedy Maria miała 7 lat rodzina Wasiłkowskich przeniosła się do Kalisza. W tym mieście zamieszkała na Warszawskim Przedmieściu, w mieszkaniu na parterze pałacu Puchalskich przy dzisiejszym placu Jana Kilińskiego 4, naprzeciwko fabryki Beniamina Repphana. Matka Marii Konopnickiej zmarła w 1854 i została pochowana na Cmentarzu Miejskim w Kaliszu. W listach Konopnicka pisała: „Mało pamiętam matkę". Ta przedwczesna śmierć spowodowała liczne zmiany w egzystencji całej rodziny kierowanej przez wdowca, zbiegła się zresztą z przeprowadzką do Kalisza. “Dom nasz sierocy był prawie zakonnym domem; nie przyjmowano w nim i nie oddawano. żadnych wizyt, nie prowadzono żadnych wesołych światowych rozmów, a spacery, na które nas ojciec prowadził, miały za cel zwykły – cmentarz.” Ojciec Marii był prawnikiem, obrońcą Prokuratorii Generalnej i Patronem Trybunału cywilnego, znawcą i miłośnikiem literatury. Wychowywał córki w tradycji chrześcijańskiej, bez kobiecego wpływu. Atmosfera powagi, żarliwego patriotyzmu i surowych nauk moralnych miała duży wpływ na Marię. W latach 1855–1856 uczyła się z siostrą na pensji u sióstr sakramentek w Warszawie i tam zetknęła się z Elizą Pawłowską, późniejszą Orzeszkową. Przyjaźń ich, scementowana wspólnymi zainteresowaniami literackimi, przetrwała całe życie Marii.
Z żadną dzielnicą Polski, nie była więc poetka tak długo związana, jak z Kaliszem i ziemią kaliską. Przyjechała tu dzieckiem siedmioletnim, wyjechała 34 – letnią kobietą, która przeżyła już większość radości i goryczy swego życia i została przez Sienkiewicza pasowana na poetkę.
Nic dziwnego, że wobec tego długoletniego pobytu, żyją w twórczości Konopnickiej okolice Bronowa czy Gusina, typy zaobserwowane w Kaliszu, że samemu naszemu miastu – jedynemu w Polsce, które nazywa “swoim” – poza fragmentami nowel, poświęca trzy wiersze i że w jednym z nich pisze:
Szumią fale starej Prosny.
Co rwie brzegi każdej wiosny,
Kipi serce krwią ostatnią
Za tą stroną z tą bratnią.
(…)
Bodaj my się z sobą byli
Nie żegnali na rozstaju.
Ptak co puści się w złej chwili.
Nie powraca już z wyraju.
W latach 1884–1887 redagowała pismo dla kobiet “Świt”. Współpracowała z tygodnikiem emancypantek Bluszcz. Pierwszy tomik Poezji wydała w roku 1881. Nowele pisała od początku lat osiemdziesiątych XIX wieku aż do śmierci. Utwory dla dzieci eliminujące natrętny dydaktyzm, rozbudzające wrażliwość odbiorców były nowością w tej dziedzinie pisarstwa.
W 1908 w „Przodownicy” Konopnicka opublikowała “Rotę”, jedną z najważniejszych polskich pieśni patriotycznych. Utwory Konopnickiej zawierają protest przeciwko niesprawiedliwości społecznej oraz ustrojowi niosącemu ucisk i krzywdę. Nacechowane są patriotyzmem, liryzmem i sentymentalizmem.Maria Konopnicka
Kaliszowi
Dobre słowo, dobrą wieść
Radabym wam, bracia, nieść.
Jak skowronek ponad rolę
Wzlatać, śpiewać lepszą dolę
Lepszą dolę, jasne dnie…
Lecz mam w oku łzę.
U tych znanych stojąc bram
Pozdrowienie daję wam.
Pieśń nadziei, uśmiech błogi
Nieść bym rada w wasze progi,
Wzbudzić w sercach bratni dźwięk….
Lecz mam w piersiach jęk.
Na dzień jeden i na noc
Nieść bym chciała cudu moc.
Zimne duchy zapłomienić,
Żywych porwać, słabych zmienić,
Ziarna jutra siać wśród pól…
Lecz mam w sercu ból.
Ach, niejeden bo już rok,
Zamiast słowa dał nam mrok.
I niejedna pieśń nadziei
Zmilkła, zgłuchła wśród zawiei.
Wśród zawiei srogich burz
Kwiat niejeden zwiądł nam już!
W głuchą ciszę leci głos,
Ni go łąka pełna ros,
Ni waszego zagon żyta
Szumem głosów nie odwita.
Ziemia w ciężkim leży śnie
I nie obudzi się
Gorzką falą płynie czas,
Jedna chwila zbliża nas…
Ledwo dłoń wyciągam zdołam,
Ledwo: Szczęść wam bóg! – zawołam,
Już nas rozniósł wicher zły,
Już zakryły mgły…
Tak tułaczej łodzi bieg
O rodzinny trąci brzeg…
Lecz wśród nocy i wśród ciszy
Nikt żeglarza nie posłyszy,
Gdy pozdrawia ziemię swą
Krzykiem – albo łzą.
http://www.facebook.com/editprofile.php?sk=philosophy&success=1#!/profile.php?id=100002258698830
Tagi: Konopnicka pisarka kaliska
cieszę się, że wątek miłości konpnickiej do dulębianki został poruszony. może historia naszych artystów przestanie być tak mdła i czarno biała
Drogi Użytkowniku Portalu Calisia.pl! Zanim opublikujesz komentarz POMYŚL, czy jest on rzeczowy w kontekście artykułu, pod którym chcesz go zamieścić! Czy nie obrażasz kogoś lub nie naruszasz dóbr osobowych innych ludzi? Pamiętaj, że nawet w Sieci nie jesteś anonimowy!
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu, za treść których Calisia.pl nie ponosi odpowiedzialności. Portal zastrzega sobie prawo do usuwania obraźliwych wpisów. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie prawo lub dobre obyczaje, zawiadom nas o tym.
← Powrót
















