Gra miejska - "Maszyna czasu"
Gdzie znajdowała się redakcja Gazety Kaliskiej? Co dawniej mieściło się pod parkingiem „Pod Aniołami”? Gdzie najłatwiej było spotkać kaliskiego rabina? Jakie rzeźby stały w kaliskim parku? W jakie zabawy bawiły się dzieci na kaliskich podwórkach? Kim był Daragan, a jakie powiązania z Kaliszem miała Maria Konopnicka?
Poszukaj odpowiedzi na te pytania podczas Święta Miasta i weź udział w grze miejskiej „Maszyna czasu”, która przeniesie nas do Kalisza z przełomu XIX i XX w. Zabierz znajomych i rodzinę, dużo energii i dobrego humoru i rusz w kaliską przestrzeń w poszukiwaniu rozwiązania zagadki kryminalnej. Dla najlepszych uczestników gry, Miasto Kalisz ufundowało atrakcyjne nagrody.
Ruszamy 12 czerwca, start o godzinie 11:00 przed ratuszem.
Zapisy prowadzone są od poniedziałku do piątku w godzinach od 9:00 do 17:00 w Centrum Informacji Turystycznej, ul. Zamkowa, tel. 62 598 27 31.
Liczba miejsc jest ograniczona!!!!!
Udział w grze jest bezpłatny.
Dla zwycięzców przewidziano cenne nagrody, a dla wszystkich uczestników upominki!
Wprowadzenie do gry:
Jest rok 1902. Wyobraźmy sobie Kalisz tamtych dni. Do miasta, które rozpoczynało się na wysokości Rogatki Wrocławskiej, wjeżdżało się powozami i dorożkami. Wzdłuż drogi rosły drzewa, powietrze pachniało wiosną. Gdzieś wąskimi uliczkami spacerował poeta i dziennikarz Adam Chodyński.
W centrum miasta stał piękny eklektyczny ratusz, biegały wokół niego dzieci, biedni ludzie szukali wsparcia przy kościelnych bramach. W kaliskim teatrze odbył się pierwszy w mieście seans filmowy, a młode małżeństwa przechadzały się Aleją Józefiny, kiedy wesoły latarnik zapalał wieczorne światła.
Przechodząc uliczkami miasta słychać było modlitwy żydowskie, dobiegające z synagogi, pieśni obrządku prawosławnego, a oprócz języka polskiego, mówiono po niemiecku, rosyjsku, w jidisz a nawet po grecku. Wszyscy żyli obok siebie tworząc nieznany nam dzisiaj klimat wielokulturowego miasta.
Kalisz się rozwijał, w mieście funkcjonowały fabryki i manufaktury. Fibiger budował fortepiany, Repphanowie produkowali tkaniny i sukna a Mystkowski znany był ze swoich ciastek. Kto wie, że fabryka pana Mystkowskiego istnieje do dzisiaj? Jego Parowa Fabryka Pierników i Biszkoptów to dzisiejsza „Kaliszanka”, tylko w innym miejscu i pod zmienioną nazwą.
Kalisz początku XX wieku jest dobrze prosperującym miastem, jest siedzibą guberni, w której rządy sprawuje „polonofil” Michał Piotrowicz Daragan. Pod jego okiem wybudowane zostają: teatr, ratusz, areszt, budynek straży ogniowej. W 1902 r. z Kalisza wyjeżdża pierwszy pociąg. W tym samym roku gubernator wyjeżdża do Petersburga. Trzy lata później, w Kaliszu staje piękny budynek dworca. Miasto, wówczas 38-tysięczne zaczyna się szybko rozwijać. Park, duma Daragana znajduje się pod opieką wspaniałych ogrodników, w teatrze odbywają się znakomite przedstawienia, miasto rozkwita. Wszystko kończy się 7 sierpnia 1914 r., kiedy do miasta wkraczają wojska pruskie i burzą spokój jego mieszkańców, a co gorsza, również ich domy, rujnując ich życie.
Właśnie w takiej wiosennej scenerii dokonano zbrodni, która wstrząsnęła spokojnym miastem. Walerian Kotkowski, pomocnik aptekarski w aptece Góreckiego i Pussona mieszczącej się przy ul. Warszawskiej 49, zmarł nagle. Znaleziono go siedzącego przy własnym biurku w wynajmowanym mieszkaniu przy ul. Sukienniczej 3. W porcelanowej filiżance w pąsowe róże, stała niedopita herbata firmy Wysocki, w dłoni denata znajdowało się pióro. Głowa Waleriana spoczywała na niedużych rozmiarach zeszycie ze srebrnymi okuciami. To był pamiętnik – ostatnia kartka została wyrwana.
Miejscowa prasa rozpisywała się o tej śmierci. Ekspertyza dokonana przez aptekarza Feliksa Prusinowskiego, wykazała w ciele zmarłego spore stężenie arszeniku. Czyżby to było otrucie? Ale jaki mógłby być motyw tej zbrodni? Gazeta Kaliska pisała, że są tylko dwie wiadome: zwłoki i trucizna. Nie znany jest sprawca i motyw tego okropnego czynu…
Naszym przewodnikiem po Kaliszu tamtych lat, będzie Franciszek Piotrowski, młody zegarmistrz, który na własną rękę prowadzi śledztwo w sprawie śmierć swego przyjaciela. Franciszek nie wierzy w samobójstwo. Jest pewien, że w Kaliszu żyje morderca, który ponownie sięgnie po truciznę…
Gra toczyć się będzie w śródmieściu Kalisza a gracze podążać będą śladami Waleriana Kotkowskiego. Zakończenie gry będzie także zakończeniem śledztwa a uczestnicy sami rozwiążą zagadkę kryminalną.
Organizatorzy:
Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Koło w Kaliszu, Miasto Kalisz
Autorką scenariusza gry jest Halina Marcinkowska, w jego tworzeniu pomagała Anna Gawrzyjał.
Tagi: TOnZ, zabytki, gra miejska, Kalisz
Brałam udział w ubiegłym roku w grze śladami mniejszości – było super i nawet fajne nagrody zdobyłam.
“Gdzie najłatwiej było spotkać kaliskiego rabina?” Dlaczego w czasie przeszłym?
Świetny pomysł i ten kryminalny scenariusz, klasa!
Troszkę się czepiam, ale w czerwcu 1902 roku Adam Chodyński nie mógł spacerować wąskimi uliczkami, bo 24 maja zmarł.
Pozdrawiam życząc wspaniałej zabawy.
Tego typu zabawy zrobiły się bardzo popularne w Europie – ja sam brałem udział w kilku i zawsze z wielkim zadowoleniem.
a gdzie mozna bylo spotkac psie kupki :) odp na deptaku, akurat pod tym wzgledem nic sie w kaloszku nie zmienilo :)
Czytałam kiedyś kryminał, który dział się w Kaliszu pod koniec XIXw. Niestety nigdy nie został wydany, a szkoda bo dobrze się czytało.
Drogi Użytkowniku Portalu Calisia.pl! Zanim opublikujesz komentarz POMYŚL, czy jest on rzeczowy w kontekście artykułu, pod którym chcesz go zamieścić! Czy nie obrażasz kogoś lub nie naruszasz dóbr osobowych innych ludzi? Pamiętaj, że nawet w Sieci nie jesteś anonimowy!
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu, za treść których Calisia.pl nie ponosi odpowiedzialności. Portal zastrzega sobie prawo do usuwania obraźliwych wpisów. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie prawo lub dobre obyczaje, zawiadom nas o tym.
← Powrót
















