Jaki Główny Rynek? Konsultacji ciąg dalszy
W tym tygodniu w kaliskim ratuszu odbyło się spotkanie konsultacyjne w sprawie koncepcji rewitalizacji zabytkowego centrum miasta. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele środowisk młodzieżowych: samorządów studenckich Wydziału Pedagogiczno-Artystycznego UAM, Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej oraz członkowie Młodzieżowej Rady Miasta.
To było, począwszy od ogólnej prezentacji koncepcji, piąte spotkanie konsultacyjne. W minionym tygodniu swoje opinie przedstawili przewodnicy turystyczni. Dla przypomnienia, najwięcej kontrowersji w koncepcji architektów Tadeusza Wiekiery i Łukasza Janowskiego budzi sprawa potraktowania przestrzeni Głównego Rynku: według architektów powinna ona zostać uwolniona od tych elementów, którą ją ograniczają (a więc od klombu, kamiennego postumentu, zabudowanego kwietnika), wprowadzając niepotrzebny chaos architektoniczny; pojawiła się także przeciwstawną opinię (artykułowana głównie przez Macieja Błachowicza, wykładowcę UAM), że należy zachować (ze względów historycznych i estetycznych) istniejący klomb.
Młodzież widzi Rynek jako miejsce dla wszystkich, centralny punkt, serce miasta, które stanowi jego znak tożsamości. Z jednej strony Rynek ma swoje znaczenie historyczne (dla turystów i mieszkańców), kulturowe (miejsce wydarzeń artystycznych – teatralnych, plastycznych, muzycznych), ale także jako przestrzeń, w którym spotykają się ludzie, by po prostu być z sobą. W tym ostatnim aspekcie swoją rolę odgrywa kamienny postument, na którym gromadzi się młodzież, dla której niekoniecznie ogródki letnie stanowią odpowiednie miejsce. Oczywiście, nie może to być postument w obecnej postaci, powinien to być cokół fontanny, rzeźby lub pomnika. Czy zachować klomb? Pojawiła się i taka opinia, że owszem, jako jeden ze składników estetycznych, mających swoje uwarunkowanie historyczne.
Wszystkie drogi prowadzą na Rynek, także te ulice, które w przyszłości będą deptakami, uwolnionymi od samochodów. Równowaga między przestrzenią Rynku a otaczającymi je ulicami powinna uwidocznić się w formie małych akcentów architektonicznych umiejętnie usytuowanych oraz miejsc, które służyć będą do odpoczynku, pogawędki, refleksyjnego spojrzenia na miasto. Ekspozycja historyczna pod płytą i Ratuszem? To świetny pomysł, zieleń – w różnej formie, woda tryskająca w górę – oczywiście, ale przede wszystkim – według młodzieży – Rynek powinien być przestrzenią pulsującą życiem, prawdziwym sercem miasta.
Dziś spotkanie z przedstawicielami kaliskich mediów.
Tagi: konsultacje, Rynek Główny
A kiedy spotykanie z przedszkolakami? Oni też są obywatelami tego grajdoła!
Zgadzam się z tobą. Jakie kwalifikacje mają Ci panowie(wierze w ich dobre intencje), czy są urbanistami, architektami. Prosiłbym także żuli z oolic o zabranie głosu, gdyż mało kto tyle tam przebywa. Także, ludzi z pieskami o obsrawają GR. Ratusz się zwyczajnie somiesza tymi “pseudo konsultacjami”
To są jakieś jaja i zaciemnianie sytuacji. Cała dyskusja zostaje sprowadzona do nieszczęsnego klombu. Przypomnę jedynie, że Błachowicz i spółka próbuje jedynie zwrócić uwagę na elementy historyczne lub historyzujące w rewitalizacji rynku. Próbuje również (pomysł na konkurs SARP)wyciągnąć projekt rewitalizacji śródmieścia z kaliskiego towarzystwa wzajemnej adoracji odpowiedzialnego chociażby z fontannę nastroje i parking podziemno/naziemny na łaziennej.
Standard w niszczeniu przeciwników uczepić się jakiegoś kontrowersyjnego elementu jego wypowiedzi, przekręcić i w kółko powtarzać. Zgodnie z Tezą Lenina kłamstwo powtarzane w kółko w końcu stanie się prawdą. Było już tłumaczone wielokrotnie, że nie chodzi o klomb tylko o estetykę, ba nawet było powiedziane że można go zlikwidować.
Uwolnić w najbliższych wyborach ratusz od sporej liczby siedzących tam osób, niech odjadą razem z wozem rzymskim. A to czy ma być klomb czy niec niech zadecydują specjaliści – urbaniści i architekci z SARP.
Tylko konkurs SARP pozwoli wylonic najlepsze projekty. Te pseudokonsultacje to jeden wielki mit, a z Pana Blachowicza i studentow chce sie zrobic kozla ofiarnego tej calej rewitalizacji.
Ponieważ w pewnym momencie zaczyna już człowiekowi brakować słów pozwólcie, że posłużę się mądrością pewnego niderlandczyka p Cornelisa van Esteren(1897 p 1988) – czołowego urbanisty i architekta XX wieku :
,,…Miasta nie mogą być lepsze, ani bardziej uporządkowane od społeczeństw, które stworzyły…’’
Pewnie wypadnie nam podejść do ,,betonki’’ jak berlińczycy podeszli do Berlin Wall – z młotem i przecinakiem :)?
To my wszyscy Kaliszanie powinniśmy zbudować ten rynek. To jest nasza spuścizna i my tylko wiemy jak chcielibyąśmy żeby to wyglądało, a nie jakiegoś archtekta zrzeszonego w SARP. A takie konsultacje nie wykluczają konkursu SARP, bo są to tylko konsultacje. Jeżeli nie wiecie czym się różni słowo konsultacje od projektu, to o czym tu z Wami duskutować.
I jeszcze jedno: boicie się młodzieży i ich śmiałych pomysłów na rynek, które się kłócą z Waszymi mocno stetryczałymi pomysłami.No właśnie, a dlaczego nie spytać się studiującej młodzieży?jak chcą, żeby wyglądał rynek? Może chcą tak jak Józef, z kocimi łbami i studniami.
Mała errata do mojego powyższego wpisu . Prawidłowe brzmienie nazwiska architekta Holenderskiego to – CORNELIS VAN EeSTEREN, przepraszam.
Ja się nie boje pomysłów młodzieży. Uwaga o postumencie lub fontannie przy której można usiąść jest świetna. Młodzież uwzględniła coś czego nie zauważyliśmy my – socjologię.
Tylko ten pomysł trzeba zamienić na wizualizację, bo co się stanie jeśli z dobrego pomysłu powstanie betonka II lub filia fontanny nastroje. Konkurs SARP musi uwzględnić postulaty mieszkańców bo to dla nich jest rynek – po prostu z konsultacji, z przedstawionych na nich pomysłów robi się protokół i dostarcza się komisji konkursowej – komisja dostarcza ten materiał architektom biorącym udział w konkursie.
Poza tym architekci otrzymują pełen zestaw informacji o historii miejsca materiały ikonograficzne. SARP to profesjonaliści niestety kosztowni.
Pozdrawiam Pana
na tym spotkaniu młodzież także wspominała, że koniecznością i najlepszym rozwiązaniem byłoby przeprowadzenie konkursu SARP!
“według architektów powinna ona zostać uwolniona od tych elementów, którą ją ograniczają (a więc od klombu, kamiennego postumentu, zabudowanego kwietnika), wprowadzając niepotrzebny chaos architektoniczny; pojawiła się także przeciwstawną opinię (artykułowana głównie przez Macieja Błachowicza, wykładowcę UAM), że należy zachować (ze względów historycznych i estetycznych) istniejący klomb.”
Niezła farsa. Te kosultacje są chyba tylko po to, aby takie słowa były rozpowszechniane.
Grzebiemy w naszej wielkiej historii, dlatego konsultacje społeczne są jak najbardziej na miejscu, żeby wykonawcom projektu pokazać drogę którą powinni iść.Nie mogę tylko zrozumieć osób które myślą że konsultacje to lanie wody. To amatorszczyzna w czystej postaci.Martwi jeszcze jedno, brak jasnej deklaracji za strony ratusza że po przeprowadzonych konsultacjach, nastąpi ogłoszenie konkursu na projekt pod egidą SARP, który uwzględni nasze wspólne pomysły.
Wiele z konsultowanych osób, przewodników, młodzież mówiło o konkursie SARP, a na stronie urzędu na ten akurat temat cisza. Czy to nie podejrzane?
Co Wy oczkujecie od ludzi, którzy wychowali się w meblościankach. Trzeba by było zobaczyć ich mieszkania, pewnie zalatuje niezłą tandetą, jak projekt Gównego Projektanta Urzędujących.
Drogi Użytkowniku Portalu Calisia.pl! Zanim opublikujesz komentarz POMYŚL, czy jest on rzeczowy w kontekście artykułu, pod którym chcesz go zamieścić! Czy nie obrażasz kogoś lub nie naruszasz dóbr osobowych innych ludzi? Pamiętaj, że nawet w Sieci nie jesteś anonimowy!
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu, za treść których Calisia.pl nie ponosi odpowiedzialności. Portal zastrzega sobie prawo do usuwania obraźliwych wpisów. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie prawo lub dobre obyczaje, zawiadom nas o tym.
← Powrót

















