O rewitalizacji Rynku z dziennikarzami
22/08/2011 16:10Na konsultacje społeczne w sprawie rewitalizacji stawili się przedstawiciele prawie wszystkich lokalnych mediów. O tym jakie funkcje powinien pełnić Rynek i jakie elementy powinny się na nim znaleźć dziennikarze rozmawiali z wiceprezydentami Kalisza: Danielem Sztanderą oraz Dariuszem Grodziński.
Wiceprezydent Daniel Sztandera zainicjował dyskusję stawiając pytanie o funkcje Rynku, czyli funkcje serca miasta: Czy ma być to tętniące życiem centrum miasta? czy ma być to symbioza z parkiem, czyli oaza spokoju i zieleni? Nie udało się jednak jednoznacznie odpowiedzieć za jedną z dwóch prezentowanych opcji.
Dziennikarze uważali, że są to zbyt skrajnie postawione pytania i doszukiwali się “złotego środka”, uważając, że elementy zieleni na płycie Rynku nie wykluczają jednocześnie organizacji przedsięwzięć kulturalnych i społecznych pod Ratuszem.
Przedstawiciele władz Miasta próbowali odbiec od koncepcji pogodzenia funkcji rekreacyjnej Rynku z elementami miejsca rozrywki dla kaliszan, tłumacząc, że pojawienie się na płycie Rynku klombu, zielni czy fontanny spowoduje ograniczenie i tak już małej powierzchni, co skutkować będzie niemożnością organizacji w przyszłości koncertów i eventów pod Ratuszem. Dziennikarze nie przyjmowali takiego argumentu, uważając, że rozwiązaniem “powierzchniowego” problemu może stać się Plac Św. Stanisława czy płyta Nowego Rynku, gdzie spokojnie można by organizować koncerty, imprezy i spotkania.
Przedstawiciele redakcji lokalnych mediów podkreślali, że Rynek musi być osią życia społecznego, gdzie będą się koncentrować wydarzenia kulturalne, ale musi być także zachowana funkcja rekreacji, zieleni i wspólnych spotkań.
Władze samorządowe chcą przebudowy centrum łącznie z ulicą Śródmiejską (od ulicy Narutowicza), ul. Zamkową i ul.Kanonicką.
Dziennikarze byli trzecią grupą mieszkańców Kalisza, których zaproszono do dyskusji na temat rewitalizacji kaliskiego rynku (wcześniej o zdanie na ten temat zapytano o przewodników PTTK oraz przedstawicieli młodych kaliszan: członków Młodzieżowej Rady Miasta i członków samorządów studenckich uczelni wyższych z Kalisza).
Tagi: dziennikarze, konsultacje, starówka, Rynek, odnowa, rewitalizacja
Na stronie miasta zupełnie inaczej opisali to spotkanie:)))
Czekam na jutrzejszą prasę, zobaczymy co inni napiszą.
Klomb jest małomiasteczkowy i kojarzy się zawsze z jakimś parkiem. Taki klomb może się znajdować w miasteczku do 10-ciu tysięcy mieszkańców, ale w Kaliszu będzie wyglądało to conajmniej śmiesznie.
Znów klomb…
Tu nie chodzi tylko o ten skrawek zieleni na Rynku, chodzi o to, że młodzi chcą dobrego projektu dla swojego miasta.
Karol czytasz tak, jak chce pan Sztandera.
Otoczyć ratusz ogródkami piwnymi!Ogródki piwne to oś życia społecznego i wydarzeń bardzo kulturalnych.
Kto wymyślił że ma tam być ten śmieszny klomb??? Ani z tego miejsca nie zrobimy ogrodu angielskiego ani francuskiego, bo skala nie ta.Nikt nie przyjedzie spaecjalnie do Kalisza żeby to “cudo” zobaczyć.Jak już ktoś się uparł, to niech coś takiego zaprojektuje w Parku Miejskim, bo tam jest na to miejsce.Niektórzy chcieliby cały świat koło ratusza, ale chyba tylko w pigułce.Jestem przekonany że żaden architekt tworzący przy SARP, takiego cuda nie uwzględni w swoim projekcie, chyba że na wyraźne sugestie.
Wiceprezydent Daniel Sztandera zainicjował dyskusję stawiając pytanie o funkcje Rynku, czyli funkcje serca miasta: Czy ma być to tętniące życiem centrum miasta? czy ma być to symbioza z parkiem, czyli oaza spokoju i zieleni? Nie udało się jednak jednoznacznie odpowiedzieć za jedną z dwóch prezentowanych opcji.Pytanie w ogóle nie było postawione tendencyjnie. :-)
A co do pytań tendencyjnych to powinno ono brzmieć czy jesteś za tym aby realizowano pomysły Sztandery czy jesteś za konkursem SARP?
O guście władz najlepiej świadczy znajdujący się na zdjęciu wieszak na ubrania. Jest taki…
A władze odwracają uwagę od konkursu SARP jałowymi dyskusjami o kwiatkach.
Jakby ktoś nie wiedział to jest to już ostatni klomb jaki pozostał w Kaliszu wszystkie inne polikwidowano. Miasto zamienia się w pustynie. Już wkrótce pewnie w miejscu parku powstanie parking.
O matko, ale Ty jesteś ograniczony. W ogóle nie potrafisz czytać i sam wywołujesz burzę w szklance wody! Chodzi o SARP! A spotkania Sztandery i Grodzińskiego to mydlenie oczu…
chcą mydlić oczy i czepiają się jakiegoś klombu, aby odwrócić naszą uwagę od walki o konkurs SARP. Śmieszne! Nie wiedzą chyba z kim mają do czynienia.
PO szybko sie dostosowało do stylu rządzenia SK. Niestety na szkode miasta. Tylko SARP.
mydlą teraz oczy mediom, żeby źle o nich nie mówiono… żenujące. A zorganizujcie debatę ze społeczeństwem, którego jesteście przedstawicielami! Albo referendum n/t SARP-u!!!
Widać, gdzie władze miasta mają studentów Kalisza, którzy siedzieli na spotkaniu o suchych pyskach, a tu prosze u dziennikarzy przynajmniej woda była. Pewnie na wewnętrznych spotkaniach piją mocniejsze trunki.
Hahah, słuszna uwaga na zdjęciach z przewodnikami też jest postawiona woda tylko studenci nie mieli nic do picia. Ale to dobrze, że chociaż nie kazano im po sobie posprzątać!
hhehe kultura, leży nic się nie dzieje ponieważ brak kasy. Rynek osią żeycia społecznego super ale do 22 ponieważ mieszkańcy zawiążą protest bo łamie się przepisy. Jeśli mowa eventach to lepiej poczekac na kolejene wybory samorządowe wtedy będzie ich dużo. A pamiętacie konferencje prasowe co tydzień, nawet Życie Kalisza dało się nabrać a dziś hmm nikt nie krzyczy.
A pamiętacie porozmawiajmy o sporcie i faceta który to powiedział cóż nie zna się na nim ale efekt już widać 23 graczy w kosza i 200 tys mniej na szkolenie dzieci i młodzieży w sporcie ;)
Ogólnie ten pomysł z SARPEm jest najlepszy.
90% tych co tu się wypowiadają, nie mają zielonego pojęcia co to jest SARP. Podobnie było przed poprzednimi wyborami parlamentarnymi gdzie te same osoby głosowały na Grupińskiego z Leszna czy Dziedziczaka z Warszawy, nie mając zielonego pojęcia że te osoby nie pochodzą z Kalisza.Teraz ktoś wspomni o SARP o oni myślą że tam pracują cudotwórcy i najlepsi architekci na świecie.Niech ktoś ruszy głową i pomyśli, że może się zorganizowali, żeby ukryć własną nieudolność i zaradność.
Benek teorie spiskowe to ty lepiej zostaw Archiwum X. Tak się składa, że SARP gwarantuje największą sznase na wysoki poziom prac.
Znów wypowiedzi dyletantów, Sarp niczego nie gwarantuje, nawet tego, że pies z kulawą nogą złoży ofertę. Konkurs jest atrakcyjny, gdy jego zadanie jest prestiżowe ( o tym zapomnijmy ) albo gdy gratyfikacje są warte wysiłku. Nie ma innych powodów dla których zdolne zespoły projektowe interesują się takimi konkursami. W wypadku zadań prestiżowych patronat Sarp ma znaczenie, w wypadku wysokich gratyfikacji, jest bez znaczenia. Jak zwał tak zwał, zawsze to zamówienie publicze i kierować się musi tymi zasadami. Rozumiem, że te tematy większości tu są obce.
Ja myślę, że ci, co chcą konkursu SARP, to zaczęli się już pomału odrywać od orbity ziemskiej. Przecież przebudowa rynku to de facto przebudowa nawierzchni i wyłączenie z ruchu centrum + parę pierdół. Cała ta młodzież z Błachowiczem na czele, która tak chce SARP i przywołuje konkurs z okresu po I wojnie światowej, zapominała, że tamten konkurs dotyczył odbudowy kompletnie zrujnowanego miasta – w nim projektowano nowy przebieg ulic, nowy układ dzielnic, nowe place, nowe budynki. Na litość boską – mu tutaj tylko mówimy o zmianie nawierzchni rynku. My nic nie zmieniamy w architekturze miasta! Wszystkie budy w centrum jak stoją, tak będą dalej stały! To nie ten poziom zadań do zaprojektowania co po hekatombie 1914. I ten klomb. Że niby trzeba nawiązać do tradycji historycznych. Jakich tradycji? Chyba tylko przedwojennych. Jak młodzi chcą prawdziwych tradycji, to zróbmy rynek w drewnie, puśćmy gnojówkę rynsztokiem, zabetonujmy szamba i sprowadźmy jatki rzeźników pod ratusz. Wtedy będzie prawdziwa tradycja, jak w średniowieczu. Wtedy na pewno przyjadą turyści. Może nawet z Japonii – odwiedzić żywy skansen i popstrykać fotki. To miasto potrzebuje przestrzeni a nie rabatek. Dlatego trzeba wyjeb… ten klomb, betonowy podest i kupców spod tęczy. Wielkomiejskość poznaje się również po otwartych przestrzeniach publicznych. A młodzi skupieni wokół Błachowicza – gówniarze jesteście, mało jeszcze wiecie i wydaje wam się, że pozjadaliście wszystkie rozumy. Jak się ma 20 parę lat, to się tak właśnie myśli. Jeszcze musicie dużo studiować i przejść, żeby robić za ekspertów.
mok jest wspolorganizatorem Bergera ale jaja a nie tak dawno Grodzinski pisal o jego likwidacji a teraz uzycza go. Niech wezma MDK do pomocy
Święta prawda tym klombem.Pewno tych oszołomów najbardziej zadawalałaby nawierzchnia z kamieni polnych czyli kocich łbów, tak jak było dawniej.
a nie chodzi z tym konkursem po prostu o to, ze przestrzen jest publiczna, zlecenie urzedowe, a towarzystwo z jednej i drugiej strony robi sobie z tego prwatny folwark? tzn. dlaczego odk z blachowiczem jest traktowane priorytetowo? nie ma innych chetnych? rozumiem ze teraz kazdy moze wbic do ratusza i rzucac sie na rewitalizacje ze swoimi pomyslami i tak samo jak odk robic wokol tego straszny szum? no dajcie spokoj, jak na targowisku
a konkurs daje poglad na wiecej niz dwie mozliwosci, z czego jedna jest zadna (klomb) a druga przecietna (pomysl wiekiery). konkurs pozwoli przy okazji wyjsc z rodzinnego bagienka przy okazji tej sprawy. pozwoli spojrzec na rynek nowym okiem. wreszcie: wybrany zostanie NAJLEPSZY projekt
czy na tym spotkaniu padlo pytanie o projekty ktore wplynely na wczesniejszy konkurs? wiadomo ze takowy sie odbyl ale nie wybrano zwyciezcy bo zaden z pomyslow rzekomo nie spelnial wymagan ratusza. potem zadanie zlecono pracowni tadeusza wiekiery. mowil o tym wiceprezydent sztandera na jednym z pierwszych spotkan w tej sprawie – zdaje sie, ze podczas jakiejs komisji, kiedy prezentowano nowa koncepcje wg wiekiery. czy te odrzucone wczesniej projekty mozna gdzies zobaczyc? mysle, ze konkurs to jedyna uczciwa droga do rozwiazania problemu, ktora przy okazji uciszy swiete krowy z odk
Jak zwykle w tym grajdole.Dyskusje bez konca,mydlenie oczu,konkursy,projekty,konsultacje – a na koncu jasnie wielmozny Pecherz zdecyduje,zeby postawic na koszmarnym rynku jakis kolejny bohomaz – i bedzie po rewitalizacji.Nie ma sie co oszukiwac – wladze nie maja potencjalu do generowania pomyslow na to miasto – nie wiem tylko, czy przy wladzy sa ludzie na tyle tepi,czy na tyle leniwi? Pewnie raczej leniwi – bo po co sie maja wysilac,jak i tak znowu zostana wybrani do wladzy za nicnierobienie.
Szanowni Państwo chociaż prywatnie nie podjąłbym się „dyskusji” z osobami podpisanymi nikami Bleqot, Pan Mruk i Barnaba, ze względu na to że podane przez nich informacje są albo nie prawdziwe albo oszczercze i jest tam podane moje nazwisko, nie mam niestety za dużego wyboru i muszę sprostować ich wypowiedzi. Chyba każdy człowiek ma prawo otrzepać się z błota.
Wszyscy się mylicie. Nie będzie żadnej rewitalizacji. Ja Katafalk to wiem, tak się spodobałem Pęcherzowi ( przecież stając na mym szczycie widzi, że jest ponad plebsem ), że poprzysiągł zrobić wszystko bym przetrwał. Codziennie widzę jak mój Pęcherzyk biegnie do pracy, jak czule spogląda na mnie z okna. Wiem, że chciałby częściej wbiec po mych stopniach, ale musi się powstrzymywać, bo to musi być wyjątkowe dla plebsu. Dlatego dostępuję tego zaszczytu tylko czasami. Ale wtedy czuję jak szczęście Pęcherzyka spływa na mnie. Czuję wtedy , że jesteśmy zespoleni i że będziemy tu najważniejsi na zawsze.
Pan Bleqot pisze „Przecież przebudowa rynku to de facto przebudowa nawierzchni i wyłączenie z ruchu centrum + parę pierdów” to oczywiste kłamstwo całość inwestycji szacuje się bardzo wstępnie na około 20 – 30 milionów złotych, planuje się min budowę podziemi ,adaptację piwnic ratusza na muzeum, trzech parkingów podziemnych, wymianę infrastruktury i zamknięcie dwóch ulic. Jeśli dla Pana suma 20 milionów to koszt paru jak pan to elegancko ujął paru” pierdów” to proszę wpłacić takie pieniążki na moje konto. Myślę, że wybuduję za te pieniądze Kaliszowi ładny i nowoczesny gmach biblioteczny im. Adama Chodyńskiego.:-)A czy miasto stać na takie inwestycje to już pytanie nie do mnie ale do ojców miasta – z tego co wiem mówi się, że ma zostać sfinansowana z prywatyzacji PEC. Tu od razu ustosunkuję się do wypowiedzi pana Kuby – przy takich kwotach (na ile jest to realna kalkulacja proszę pytać planujących tę inwestycję) organizacja konkursu z zachętą w postaci dużych nagród jest chyba oczywistością.
Klomb – ta kwestia była już tysiąc razy wałkowana. Cóż, powtórzę 1001 raz nikt ani ja ani tym bardziej TOnZ klombu nie broni, niech o jego istnieniu lub nieistnieniu zadecydują sami specjaliści biorący udział w konkursie SARP.
Reszta wypowiedzi cóż trudno z takimi bzdurami dyskutować odpowiem żartem tak i chcemy jeszcze żeby wchodząc na rynek trzeba się będzie się przebrać w średniowieczny strój, poza tym chcemy wprowadzić feudalną monarchię, utworzyć suwerenne księstwo kaliskie i przywrócić ścinanie toporem, palenie czarownic i parę innych czcigodnych tradycji. A naszą oficjalną nauka będzie pogląd Klaudiusza Ptolemeusza że słońce kręci się wokół ziemi. Zastosowana przez pana i przeze mnie erystyczna metoda nazywa się wg Schopenchauera „reductio ad absurdum” czyli sprowadzenie czyjejś wypowiedzi do absurdu.
Co do pańskich słów do moich młodszych kolegów to przypominają mi się słowa towarzysza Gomułki z marca 68 „Studenci do nauki, pisarze do piór” Pozazdrościć podobieństwa cytatu.
Pan Barnaba 1002 raz powtarzam nikt klombu etc. etc. etc.
Pan Mruk – miło mi, że popiera Pan pomysł organizacji konkursu SARP. Odsyłam Pana do swojego tekstu z lutego 2011 roku czyli na samym początku kwestii rewitalizacji. Wyraźnie piszę tam, że najlepszym rozwiązaniem jest konkurs SARP. Niestety wtedy ta propozycja została przez władze odrzucona. Co do wypowiedzi „rozumiem ze teraz kazdy moze wbic do ratusza i rzucac sie na rewitalizacje ze swoimi pomyslami i tak samo jak odk robic wokol tego straszny szum?” Ja bym ją sformułował tak, „każdy obywatel ma prawo wziąć udział w dyskusji na temat rewitalizacji, przedstawić swoje pomysły (np. w formie wizualizacji) i poprosić media o ich przedstawienie opinii publicznej” Na tym, jak sądzę polega demokracja i społeczeństwo obywatelskie i rzeczywiście każdy ma prawo „wbić do ratusza” . No chyba, że, ma Pan na myśli to że z pistoletem wbiegałem do ratusza, groźbą i przemocą zmuszałem ojców miasta do przyjęcia swoich propozycji. A i zastraszyłem mafijnymi metodami portal Kalisia i kaliską prasę aby przekazywała informacje na temat rewitalizacji i działań TOnZ . Ot taka zabytkowa mafia. Jak to przeczytałem w prasie – „Błachowiczanie”
Wydaje mi się że wszystko zostało powiedziane i zrobione w temacie, (choć zapewne jeszcze wielokrotnie usłyszę o klombie), teraz decyzja jakie będą losy rewitalizacji należą do Pana Prezydenta i oczywiście do mieszkańców Kalisza jeśli sprawa ta nie jest im obojętna. Ja właściwie znam już tę decyzję. Ja z przyjemnością wracam do tego co najbardziej lubię, czyli do bibliotek i badania przeszłości miasta. No i trzeba zgromadzić materiał ikonograficzny do parkowych rzeźb i paru innych zwariowanych pomysłów.
no teraz pan sprowadza moja wypoweidz do absurdu. w moim odczuciu panska grupe potraktowano w ratuszu jakos szczegolnie uprzejmie, pozwalajac panu przedstawic pomysly rewitalizacji. gwarantuje panu ze nikt z ulicy nie ma na to najmniejszej szansy [w sumie nawet bardzo dobrze], nikt tez chyba nie bylby na tyle bezczelny zeby tak jak wy bronic wlasnej koncepcji i tu i owdzie utyskiwac na to, ze ludzie nie szanuja historii i ze oto przyszlo zyc wam w barbarzynskich czasach [wnosze po lekturze profili na facebooku tak dla kalisii i tak dla rzezb parkowych]. straszne. wie pan, sa w tym miescie ludzie, ktorzy uwazaja, ze kalisia jedzie taka sama tandeta co woz rzymski
co do mediow – calisia zdaje sie jest wolna platforma gdzie publikowac moze kazdy – robi to takze pan, ale kiedy widze te teksty o tym, ze jestesmy za blachowiczem bo sztandera jest zly, to zwyczajnie smiesznie sie robi
a takie odczucie mam po lekturze tekstow tutaj, w 7 dniach itp.
fajnie ze sie nad tym wszystkim dyskutuje ale czy ktokolwiek zastanawia sie nad tym jak zatrzymac ludzi w centrum. po godzinie 21 to miejsce sie wyludnia, a i za dnia nie uswiadczysz tam jakichs ciezkich tlumow. to sprawa bardziej zlozona niz by sie wydawalo, i nie sprowadza sie jedynie do klombu i kalisii
Już pod jakimś artykułem wypowiadałem się, ale powtórzę raz jeszcze.
Nie interesują mnie Wasze, kaliskie przepychanki w sprawie Waszej rewitalizacji. Mnie interesuje tylko to, że jak przyjeżdżam do Kalisza, to naturalnie idę do Centrum i chcę tam zobaczyć coś, co było Waszą historią, gdzieś usiąść z dzieciakiem (i tu kawałek zieleni by się przydało – ale nie te wasze planty, bo najpierw trochę je posprzątajcie) i zjeść obiad – i to wszystko powinno być w miarę blisko.
Po wielokrotnie wspominaną nowoczesność to ja pojadę sobie do jakiejś Galerii.
Jeżeli chcecie, żeby turyści zostawiali pieniądze w Kaliszu, to naprawdę zadbajcie o to miejsce, gdzie przede wszystkim oni idą – plac wokół Ratusza.
Pozdrawiamy wszystkich i życzymy Wam dobrych rządzących, bo to oni wydają publiczne pieniądze.
Panie Macieju z tym księstwem kaliskim do całkiem dobry pomysł.
Przecież to było pewne, że zjawiają sie oponenci, którzy widzą to co chcą. Nawet powrót do średnowiecza, choc mamy XXI wiek :) Niemcy którzy odbudowuja swoje zabytki, gdzie sie da, za grube mln, też pewnie chcą powrotu do średniowiecza :)
Owszem konkurs się odbył, wpłynęły trzy oferty, które uznano za marne.
I tu jest pies pogrzebany, bo w jury był m.in. architekt, któremu zlecono późniejsze opracowanie koncepcji.
Mądrala K-man się odezwał, który na SARP i zachód patrzy jak na święty obrazek.Dziecinny i naiwny jak małe dziecko jesteś chłopcze.
pseudo parking na Łaziennej to dzieło Wiekiery,
cudny budynek na ul. Górnośląskiej – tam gdzie KFC, także:)
No i niezapomniana betonka na rynku.
Konkurs SARP jest najlepszym wyjściem, wydano już kase na koncepcję, teraz 100.000 na projekt który budzi tyle kontrowersji (już w stadium projektowania), więc lepiej dobre pieniądze wydać na projekt z prawdziwego zdarzenia.
Jest głos Prezydenta Janusza Pęcherza (odpowiedź posłowi Dziedziczakowi) "Żywię obawę, że pan Poseł uległ mylnym interpretacją i fałszywym sugestią które nie mają nic wspólnego z aktywnością pro publica bono. Został Pan wprowadzony w błąd że koncepcja rewitalizacji została przesądzona i w tej sprawie miasto nie przeprowadziło stosownych konsultacji (…) Jest dokładnie odwrotnie, o czym, świadczy zestawienie faktów, które jasno wskazują wszelkie znamiona staranności w tym zakresie . (…) O wadze konsultacji społecznych nie muszę być przekonywany ponieważ są one stosowane w praktyce samorządu kaliskiego na co dzień. (…) Czy należy rozpisać konkurs? Odpowiem pytaniem (…) Czy istnieją wystarczające przesłanki, aby zmarnować dotychczasowe wysiłki i twórczy trud, a także środki publiczne. (…)
a czy istnieją wystarczające przesłanki, aby zmarnować jeszcze więcej środków publicznych na architektonicznego gniota?
Jest również wypowiedź prezydenta Grodzińskiego o konsultacjach z przewodnikami i młodzieżą "Podczas dwóch wcześniejszych spotkań padły bardzo konkretne i spójne postulaty czego na przykład brakło podczas spotkania konsultacyjnego, które odbyło się w galerii im Tarasina i gdzie doszło do dość mocnej polemiki między poszczególnymi dyskutantami. Nie chcemy tej polemiki kontynuować zwłaszcza, że była ona mało produktywna.
Oj ciekawie byłoby zestawić tą wypowiedź z wcześniejszymi wypowiedziami pana prezydenta, pana prezydenta Sztandery i pana przewodniczącego Sapińskiego. Ciekawe co by powiedzieli na tę wypowiedź mieszkańcy Kalisza którzy przyszli do Tarasina.
W każdym razie wszystko już jest wiadome. Do zobaczenia na rynku wg pomysłu Wiekiery.
Jest również wypowiedź prezydenta Grodzińskiego o konsultacjach z przewodnikami i młodzieżą "Podczas dwóch wcześniejszych spotkań padły bardzo konkretne i spójne postulaty czego na przykład brakło podczas spotkania konsultacyjnego, które odbyło się w galerii im Tarasina i gdzie doszło do dość mocnej polemiki między poszczególnymi dyskutantami. Nie chcemy tej polemiki kontynuować zwłaszcza, że była ona mało produktywna.
Oj ciekawie byłoby zestawić tą wypowiedź z wcześniejszymi wypowiedziami pana prezydenta, pana prezydenta Sztandery i pana przewodniczącego Sapińskiego. Ciekawe co by powiedzieli na tę wypowiedź mieszkańcy Kalisza którzy przyszli do Tarasina.
W każdym razie wszystko już jest wiadome. Do zobaczenia na rynku wg pomysłu Wiekiery.
Byłem na tej debacie i było to pierwsze spotkanie władza-naród, które mogło spowodować, że w Kaliszu narodzi się obywatelskie społeczeństwo. Była dyskusja i wymiana poglądów, ale wypowiedz, że była ona “mało produktywna” to zwykłe chamstwo, zwłaszcza, że wcześniej pan wiceprezydent zupełnie inaczej o tym się wypowiadał.
Prawdę mówiąc żal mi Grodzińskiego i Platformy – to oni stracą zaufanie społeczne a samorządny Kalisz który jest główną sprężyną działań tylko się cieszy. No i nie bierze udziału w wyborach do parlamentu. A opozycja PIS i SLD na platformie nie zostawią suchej nitki.
Panie Grodziński, może Kmicic :) Pan J.Pecherz niczym nie zaskoczył. Ta odpowiedź jest odzwierciedleniem jego rządów.
Gogo uwielbiam Cię gościu. Możesz sobie szczekać dalej :), mnie nikt nie trzyma na smyczy.
jak zawsze przewidywalny, wystarczy zakwestionować jego zdanie, a zaraz się wścieknie i nie zauważa, że właśnie ma najkrótszą smycz, bo to smycz własnego szaleństwa :)
cackacie sie tymi błachami i tabakami, a to zwykłe oszołomstwo jest. wywalić na zbity pysk nie ttrzeba – wystarczy zakręcić kurek z forsą…
Proszę podać źródła wypowiedzi prezydentów. Bo nigdzie w sieci nie mogę tego znaleźć
Widzę ofensywe miłosników ratuszowych pomysłów :)
Sami sobie wystawiają laurkę. Cóż za wielki strach przed SARPem panuje w Kaliszu :)Czym on sie spowodowany, Każdy myślacy wie.
A czym jest ten wielki SARP, że na samą jego nazwę spazmów dostajecie? Prężne biura architektoniczne lub takie o znanej renomie nie muszą się tam zrzeszać, bo mają pełny portfel zamówień na realizacje. Takie Cechy Rzemiosł, NOT-y czy SARP-y są mocno przereklamowane i tworzą taki azyl dla dla mniej zaradnych i takich co się chcą dopiero wybić. Ogłosić konkurs w formie przetargu w ogólnopolskich mediach czy periodyku o zamówieniach, bo i tak trzeba go będzie ogłosić, i czekać na efekty prac.
Widać, że mój przedmówca jest niezorientowany. Nie ma w Polsce architekta który by nie był członkiem SARP. Nie ma czegoś takiego konkurs w formie przetargu? Każdy przetarg jest konkursem tylko nie na estetykę czy funkcję ale na najniższą cenę. Projektant realizuje koncepcje.
Do 3,5 tys. złotych można zlecić do tej kwoty z wolnej ręki, a powyżej obowiązuje przetarg. Ale kto to zrobi do 3,5 tys. złotych??? Są takie niuanse prawne, że Twoja ograniczona głowa tego nie jest w stanie pojąć.
Żaden architekt w Polsce nie ma obowiązku przynależności do SARP, to po pierwsze.Przynależność do SARP gwarantuje udział w imprezach bez dodatkowych opłat, pomoc organizacyjną, materialną oraz finansową. Pożądne biuro architektoniczne takich pomocy finansowych nie potrzebuje.Dlatego gamoniu, nie pisz czegoś o czym nie masz bladego nawet pojęcia.
Obowiązku nie ma ale wszyscy jakoś przynależą. A to teraz już nawet SARP jest organizacyjką bez znaczenia ich konkursy tandetne. Wkrótce się okaże że zaserwowany nam wygląd rynku jest wybitnym dziełem sztuki. :-)
A wystarczyło by popatrzeć jak to robią w Toruniu. Poprosić ich fachowców, zaprosić do pomocy. Tam nie urzędnik kształtuję miasto, tam robią to fachowcy!
Tutaj w dalszym ciągu menel będzie trzeźwiał na dywaniku teksańskiego ogródka, a inny spał we własnych odchodach w zakamarkach ul.Biskupiej 30 – 50 metrów od siedziby Samorzadnego Kalisza. Tak, bo Ratusz nie jest siedziba n a s z y c h w ł a d z ! Bo cóż to za władza, która tylko najlepiej potrafi ,,otrząsać się z zarzutów’’ ???
Problem tkwi głębiej. Miastu brakuje instytucji architekta miejskiego uzbrojonego w odpowiednie uchwały rady miejskiej. Znam znacznie mniejsze miasta które mimo braku obowiązku utrzymują tę funkcję i dzięki temu przestrzeń objęta nadzorem nie jest zaśmiecana byle czym tak jak w Kaliszu.
Gdyby taka instytucja funkcjonowała, nie mieli byśmy np. fontanny rozstroje, bo samochciejstwo Sztandery by nie wystarczyło.
Fundamentalne znaczenie ma taka osoba przy ustalaniu nowych i modernizowanych inwestycji. Jeśli wcześniej zostają uchwalone ścisłe wytyczne, wówczas każda realizacja musi im odpowiadać. Rzecz w tym, że to nie jest obowiązkowe, więc Pęcherz się nie kwapi, by płacić i musieć póżniej liczyć się z opinią takiego pracownika. To typowa cecha dla maluczkich. Tylko człowiek znający swoją wartość dobrowolnie pozwoli ograniczyć swoje wpływy.
Po raz pierwszy zgodzę się z Kubą mam tylko jedno zastrzeżenie jak sprawić a by urząd architekta miejskiego był niezależny, a co jeśli na to stanowisko zostanie wprowadzona osoba podporządkowana. Jest taki jeden magik…
Jeżeli wszyscy przynależą do SARP, to Wiekiera też przynależy, i wtedy może się okazać że to on wygra ten konkurs, a wtedy wszyscy będą piali z zachwytu, wszak to SARP nad tym miał patronat.Więcej idiotyzmów w życiu nie czytałem.
Pan Wiekiera jest oczywiście członkiem SARP nawet brał udział w kilku konkursach SARP-owskich i jakoś żadnego nie wygrał. Dla sprawiedliwości znam jeden udany projekt sympatycznego pana Tadeusza wnętrze kawiarni w CKiS.
Drogi Użytkowniku Portalu Calisia.pl! Zanim opublikujesz komentarz POMYŚL, czy jest on rzeczowy w kontekście artykułu, pod którym chcesz go zamieścić! Czy nie obrażasz kogoś lub nie naruszasz dóbr osobowych innych ludzi? Pamiętaj, że nawet w Sieci nie jesteś anonimowy!
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu, za treść których Calisia.pl nie ponosi odpowiedzialności. Portal zastrzega sobie prawo do usuwania obraźliwych wpisów. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie prawo lub dobre obyczaje, zawiadom nas o tym.
← Powrót
















