Kalisz jakiego nie znamy - Ulica Jabłkowskiego
15/09/2011 22:15W kolejną wirtualną wycieczkę ulicami Kalisza zapraszam czytelników Calisia.pl na ulicę Jabłkowskiego. Wybraliśmy się tym razem w większym składzie z racji obiegowej opinii o tej dzielnicy Kalisza. Jednakże zostaliśmy mili przyjęci przez młodych mieszkańców tej dzielnicy, ale o tym wspomnę później.
Z całą pewnością warto dowiedzieć się kim był Wojciech Jabłkowski. Przed naszą wycieczką na ulicę Jabłkowskiego udaliśmy się na Cmentarz Katolicki, na jego grób.
Wojciech Jabłkowski był rzemieślnikiem, członkiem Polskiej Partii Socjalistyczneji Organizacji Bojowej oraz działaczem niepodległościowym i socjalistycznym. 7listopada 1906 roku dokonał na ówczesnym placu św. Mikołaja udanego zamachu na agenta carskiej Ochrony Władysława Gajewskiego.

W tym samym dniu został pojmany i zamknięty w więzieniu. 9listopada 1906 roku stanął przed plutonem egzekucyjnym. Egzekucja miała miejsce na dziedzińcu więzienia przy ulicy Łódzkiej. Został tam pochowany. 20 lat później, 7 listopada 1926 roku, dokonano ekshumacji zwłok. Szczątki zwłok Wojciecha Jabłowskiego zostały przewiezione na Cmentarz Miejski w Kaliszu.
Dobrze pamiętamy wycieczkę na ulicę Pułaskiego, którą w dawnych czasach zamieszkiwali zamożni mieszkańcy naszego miasta. Ulica Jabłkowskiego była natomiast ulicą klasy rzemieślniczej. Zamieszkiwali ją ludzie ubożsi, średniej klasy społecznej, zajmujący się przede wszystkim rzemiosłem.
Nie ma tutaj tylu zdobień jak na ulicy Pułaskiego. Jednak używając wyobraźni możemy zobaczyć jak musiało tutaj być kiedyś ładnie. Dziś ulica jest zaniedbana, ale jakby to wszystko odnowić byłoby tu naprawdę urokliwie. Oczywiście to w sferze marzeń, które dobrze jest zawsze mieć …
Na budynkach możemy zauważyć wiele interesujących detali. Na jednym z budynków możemy znaleźć nawet maszkaron.
Pod wszystkimi niemalże oknami możemy zobaczyć fragmenty prawdziwych tynków – uwaga – sprzed I wojny światowej oraz pozostałości po starej reklamie.
Na ulicy Jabłkowskiej 10 znajdowała się dawna piekarnia. Rozmawialiśmy z mieszkańcami ulicy, którzy poinformowali nas, że piekarnia przestała tutaj funkcjonować ok. 3lat temu. W 1973r. otworzył ją Jerzy Olszyna, jeden z nestorów kaliskiego piekarnictwa.
Budynki znajdują się poniżej poziomu terenu, ponieważ podnosi się poziom ziemi.
W jednym z budynków mieszkał znany malarz Krzysztof Marks. W jego dziełach widać inspiracje Boschem, Dalim, Kantorem, Szajną oraz ekspresjonizmem i realizmem. Był również twórcą wielu dekoracji sklepowych, m.in. wykonał malowidła w sklepie z instrumentami muzycznymi róg Rynku i Zamkowej.
Pod numerem 13stym, gdzie mieszkał Krzysztof Marks możemy zobaczyć na klatce schodowej inicjały właściciela budynku.
Wycieczka ulicą Jabłkowskiego nie była niebezpieczna. Mieliśmy młodych, dowcipnych przewodników, którzy zapewnili nam wesołą wycieczkę tą ciekawą ulicą.
Dziękujemy im za wspólny spacer oraz kilku osobom z grupy Poza Kadrem. Podziękowania kieruję także – jak zwykle- do Pana Macieja Błachowiczowa, bez którego nie byłabym w stanie wytropić tych wszystkich ciekawostek.
Tagi: piekarnia, Krzysztof Marks, Jabłkowskiego, Kalisz
A na co jest kasa w naszym kochanym kraju?
Na pensje dla złodzieji w rządzie i urzędach.
Nie chcę być niemiła, tym bardziej, że sama koncepcja artykułów o naszym mieście jest świetna, zdjęcia też ciekawe, ale tekst po prostu jak z gazetki szkolnej. Radziłabym poczytać przed zamieszczeniem, żeby uniknąć błędów rzeczowych i stylistycznych. Życzę dalszych, owocnych wędrówek po mieście i czekam na kolejne opisy zapomnianych zakątków Kalisza :)
Mnie również razi poziom pisania autorki. Poza tym, niczego nadzwyczajnego w tekście nie ma. Materiał słabiutki.
To ja zapraszam na wycieczkę po tejże ulicy tak od godziny 23-00 wrażenia niezapomniane, to jedyne miejsce gdzie Bear Grylls nie dałby rady :)
Zgadzam się,że pomysł sięgniecia w gląb historii bardzo dobry.Ale również radzę popracować nad topornym nieco stylem oraz kontrolowac błedy w tekście (typu- “zostaliśmy mili przejęci…”). Poza tym ciekawie i dobre zdjęcia!
Słowa krytyki są bolesne ale bierzemy je na klatę:)
Autorka jest praktykantką i miło nam, że trenuje u nas. Bardzo proszę autorów powyższych komentarzy o napisanie przykładowego – Waszym zdaniem dobrego artykułu np. o tej właśnie ulicy (jak piszecie nie wszystko zostało tutaj powiedziane).
Wówczas wszyscy będziemy mogli czegoś nowego nauczyć się i dowiedzieć. Przypominam portal jest otwarty i KAŻDY w bardzo prosty sposób może dodać własny artykuł:)
Skoro jest praktykantką, to może ktoś z redakcji, kto jest bardziej doświadczony, powinien ten tekst przeczytać przed publikacją i poprawić błędy?
ja tez uwazam ze autorka powinna poprawic styl. studiowałam kiedys dziennikarstwo i znacznie lepsze artykuły były przez mioch profesorów odrzucane.proponuje autorce aby konsultowała sie z kims doświadczonym badz nawiazała współprace przy redagowaniu.czuje sie pewien niedosyt,wole pubikacje o historii miasta w Życiu Kalisza( pani Anna Tabaka i M.Błachowicz)-sa kompletne i szczegołowe. sam pomysł świetny-śledze cykl z zainteresowaniem!
Statystyki policyjne najlepiej oddają “bezpieczeństwo” tej ulicy oraz całej dzielnicy.
Pomysł ciekawy,niezłe czarno-białe zdjęcia, ale chyba się już kończy inwencja twórcza.
Nad Krępicą…, Jabłkowskiego średnio ciekawe miejsca.
Polecam Nowy Świat, Niecała, Babina.
Pozdrawiam
Łatwo krytykować , a przecież można samemu napisać, zrobić serię zdjęć i samemu wysłać na portal.
A może by tak kiedyś PTTK urządził tam Kaliszobranie ?
Pisać o Nowym Świecie, to nie sztuka, choć nie wiem czy znaleźlibyście Fabrykę B-ci Nagórskich, wytw. wód gazowych Latosińskich czy lokalizację składu solnego? A na Jabłkowskiego jeszcze nie znaleziono Sklepu Kolonjalnego zacnej rodziny – pp. Szajdzińskich :).To jest skansen robotniczy, tu mieszkała rezerwowa armia pracy p siła napędowa kaliskiego przemysłu … często głodująca. Życie mieszkających tam ludzi chyba jest więcej warte niz pieskie życie?
hehe wieksza ekipa – wiecej portfeli do skrojenia, po zebraniu materiałów na ten artykuł, poziom życia na ulicy jabłkowskiego na pewno się podniósł a liczba towarów w biedronce na wojska polskiego zmalała
Gratuluję cyklu artykułów i mam nadzieję, że właściwe podejście do tych krytykanckich opinii nie zrazi ani redakcji, ani młodej uczącej się pisania dziewczyny do kontynuacji tego cyklu. Jestem Kaliszanką w czwartym pokoleniu i wiele informacji na temat historii mojego miasta jest dla mnie nowych i ciekawych. W większości przypadków krytykują ci, których po prostu nie stać na zrobienie czegokolwiek konstruktywnego. Natomiast panią lub pana, którzy stwierdzili, że to ulica “marginesu społecznego” z ochotą bym poznała, mieszkam na tej ulicy i poczułam się nie tylko urażona, pozdrawiam serdecznie redakcję.
Nie ważne czy dobrze, czy źle o Tobie piszą. Liczy się tylko to, że czytają.
Dzięki temu, że ktoś cię kilka razy skrytykował przestałaś być anonimowa.
Każdy komentarz to sukces. Gwiazdy specjalnie płacą ludziom, żeby o nich pisali.
Ty nie musisz.
Gdyby nie ta osoba, która po Tobie jeździ pewnie miałabyś mniej postów, a przecież o to w tym wszystkim chodzi.
Pozdrawiam Krytykanta i czekam na dalsze komentarze.
co za pieprzenie w komentarzu powyżej, ileś NIEZALEŻNYCH głosów mówi, że panna pisać nie potrafi, a mimo tego znajdzie się ktoś, kto stwierdzi, że to dobrze robi na cerę i oglądalność.
BULLSHIT. NIE ROBI
chyba że calisii chodzi wyłącznie o słupki, no – to ja tedy przepraszam. szkoda czasu na polemikę z argumentami jak powyżej, bo po prawdzie to żadne argumenty tylko zwykły przyklask dla kogoś, kto NIEWIELE UMIE
albo nawet i NIC
to gorsze od każdej krytyki
kaseno, zajmij się czymś innym niż pisanie. zajmij się czymś, CO UMIESZ, bo pisać NIGDY SIĘ NIE NAUCZYSZ
Przemawia przez Ciebie zawiść.
Pozdrawiam serdecznie.
PS Jak spać nie możesz to sobie owieczki policz.
“Jeśli ktoś krytykuje Twoją pracę, nie znaczy to, że jest zła. Znaczy jedynie, że krytyk zrobiłby to inaczej.
Gdyby potrafił…"
Drogi Użytkowniku Portalu Calisia.pl! Zanim opublikujesz komentarz POMYŚL, czy jest on rzeczowy w kontekście artykułu, pod którym chcesz go zamieścić! Czy nie obrażasz kogoś lub nie naruszasz dóbr osobowych innych ludzi? Pamiętaj, że nawet w Sieci nie jesteś anonimowy!
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu, za treść których Calisia.pl nie ponosi odpowiedzialności. Portal zastrzega sobie prawo do usuwania obraźliwych wpisów. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie prawo lub dobre obyczaje, zawiadom nas o tym.
← Powrót

















