Kalisz jakiego nie znamy - Kim naprawdę była Dorotka?
10/11/2011 16:37Kaliszanie znają dobrze kaliski zabytek – Basztę Dorotkę, lecz czy każdy zna jej legendę? Kim była Dorotka i co właściwie się z nią stało? Dlaczego została zamknięta w Baszcie?
Baszta Dorotka została zbudowana pod koniec XIV wieku. Pierwotnie była prostokątna, dopiero w XVI wieku przebudowana została na półokrągłą. Budowla jest dwukondygnacyjna, w górnej części znajduje się mała izdebka, zaś w podziemiu sklepiona piwniczka. Obecnie budynkiem opiekuje się Bractwo Kurkowe.
Poznajmy legendę o Dorotce
Dumny i impulsywny starosta zamku kaliskiego był ojcem pięknej dziewczyny o imieniu Dorotka. Jego marzeniem było znalezienie dla córki najbardziej odpowiedniego męża. Niestety dziewczyna była wybredna w wybieraniu męża i żaden z kandydatów ojca nie przypadł jej do gustu. O jej rękę starało się wielu młodych panów i rycerzy, wobec których była obojętna.
Dorotka miała wielką słabość – upodobania do pięknie zdobionych trzewików. Co miesiąc do zamku na rozkaz starosty przyprowadzano szewczyka – Marcinka, który posiadał niesamowitą umiejętność pięknego ozdabiania trzewików. Potrafił wyszywać złotą i srebrną nicią piękne wzory na bucikach. Stał się częstym gościem Dorotki. Narodziło się między nimi uczucie, które musieli zachowywać w tajemnicy, z obawy przed brakiem akceptacji związku ze strony ojca. Oczywiste było, że szewczyk nie był odpowiednim kandydatem na męża dla tej wysoko urodzonej dziewczyny.
Pewnego razu Starosta został wysłany przez króla z poselstwem do dalekiego kraju. W Kaliszu nastał czas głodu i zarazy. Marcinek opiekował się Dorotką pod nieobecność jej ojca. Zabiegał także o to, aby Dorotka nie musiała oglądać widoku zmarłych na ulicach, więc usuwał ich zwłoki z ulic Grodzkiej, Toruńskiej, Mariańskiej i Farnej. Pod nieobecność starosty stał się codziennym gościem na zamku. Zamkowa straż zauważyła ich częste spotkania, które zdecydowanie nie przystały młodej Dorotce. Pewnego dnia urządzono na szewczyka zasadzkę. Marcinek próbował uciekać, niestety spadł z zamkowych murów i zabił się.
Kiedy starosta wrócił do miasta i dowiedział się o potajemnych spotkaniach swojej ukochanej córki z szewczykiem wpadł w szał i kazał zamurować Dorotkę w jednej z zamkowych baszt, w wyniku czego zmarła z głodu. W późniejszym czasie złe i występne dziewczyny były zamykane w baszcie i nazywane Dorotkami. Od jej imienia nazwano “Basztę Dorotkę”.
Tagi: zamek, zabytek, legenda, Baszta Dorotka
Nie mam pojęcia skąd mi się ta metamorfoza wzięła :)
oczywiści chodziło o metaforę, pewnego miesięcznego powrotu
Legendę o Baszcie Dorotce, jak i inne związane z Kaliszem można przeczytać w “Baśniach i legendach kaliskich” Eligiusza Kor-Walczaka.
Warto je znać, polecam :)
Pamiętam czasy kiedy Baszta Dorotka była dostępna dla wszystkich mieszkańców…Można było wejść na okalający mur obronny.
Dlaczego teraz Baszta wraz z fragmentem muru została “wchłonięta” przez sąsiadujący kościół św. Józefa?
Dlaczego zagrodzono teren?
Tym samym stała się niedostępna dla mieszkańców, przepraszam jest dostępna dla Torunian…
Gratulacje dla autorki!
Trzymam kciuki za dalsze teksty!
Dziękuję za odkrywanie kolejnych tajemnic Kalisza :-)
Drogi Użytkowniku Portalu Calisia.pl! Zanim opublikujesz komentarz POMYŚL, czy jest on rzeczowy w kontekście artykułu, pod którym chcesz go zamieścić! Czy nie obrażasz kogoś lub nie naruszasz dóbr osobowych innych ludzi? Pamiętaj, że nawet w Sieci nie jesteś anonimowy!
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu, za treść których Calisia.pl nie ponosi odpowiedzialności. Portal zastrzega sobie prawo do usuwania obraźliwych wpisów. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie prawo lub dobre obyczaje, zawiadom nas o tym.
← Powrót
















