Kaliska "Strefa Kibica" (30)
Alicja Tchórz Akademicką Mistrzynią Polski! (4)
MOK został ostatecznie zlikwidowany
Placówka przestała funkcjonować wraz z końcem zeszłego roku. Część wyposażenia trafiła do Ośrodka Sportu, Rehabilitacji i Rekreacji, Młodzieżowego Dom Kultury, Miejskiej Biblioteki Publicznej i Domu Pomocy Społecznej. Kaliski MOK oficjalnie przestał istnieć.
Na wczorajszej XIX Sesji RM poruszana była także kwestia pracowników ośrodka. Dyrektorzy OSRiR i MDK przedstawili propozycje angażu, w wyniku czego pracę znalazło trzech byłych pracowników MOK.
“Zgodnie z deklaracjami samorządu, we współpracy z Młodzieżowym Domem Kultury, Miejską Biblioteką Publiczną, Ośrodkiem Sportu, Rehabilitacji i Rekreacji, Centrum Kultury i Sztuki oraz Domem Pomocy Społecznej podjęto stosowne działania umożliwiające dotychczasowym odbiorcom oferty MOK kontynuację zainteresowań. Zawiadomienie, zawierające szczegóły oferty, w pierwszych dniach grudnia zostało przekazane podopiecznym MOK oraz opublikowane w dostępnych serwisach internetowych” – mówił podczas sesji Rady Miejskiej prezydent Janusz Pęcherz.
Tagi: Kalisz, likwidacja, MOK
To nie prawda. Grodziński obiecywał, że większość z pracowników zostanie zagospodarowana w innych jednostkach: MDK i OSRiR. Zwłaszcza Ci, którzy mieli umowy na czas nieokreślony. Wyszło jak zawsze, ale kłamstwo ma krótkie nogi.
Jeśli ktoś chce pracować to pracuje i przejście pod Oświate nie jest dla niego degradacją!
Do mądrali powyżej skoro tak lubisz pracować aby pracować to mam dla ciebie ofertę pracy pokosisz mi trawę płacę złotówkę za godzinę.
W imieniu pracowników zlikwidowanego przez władze miasta Kalisza Miejskiego Ośrodka Kultury, pragnę stanowczo zdementować powielaną w mediach lokalnych informację jakoby wszyscy zainteresowani otrzymali propozycje pracy. Zaprezentowane w ten sposób stanowisko władz miasta jest mocno zmanipulowaną wizją pobożnych życzeń, a nie stanem faktycznym.
Od momentu podjęcia uchwały intencyjnej w sprawie likwidacji naszej placówki podawano do publicznej wiadomości uspakajające informacje o tym, że zamknięcie MOKu nie odbędzie się kosztem pracowników.
Latem zmodyfikowano tę wiadomość odtąd pracę mieli otrzymać wybrani (nie wiadomo przez kogo) pracownicy merytoryczni, panie: M. Pawołowska – Baldach i B. Solińska – pracownia plastyczna, B. Juszczak i A. Klimek – grupy taneczne, gimnastyka aerobik, A. Walczak i E. Walczak – Teatr24 oraz panowie R. Kowalski i P. Jędraszczyk wybrańcy mieli trafić do MDKu oraz OSiRu. Zakończyło się na rozmowach z dyrektor MDK – panią G. Dziedziak, które zaowocowały propozycją pracy na pełnym etacie dla pani B. Solińskiej – pracownia plastyczna, oraz połową etatu dla pani A. Walczak i 6 godz. dla pani E. Walczak – Teatr24. Pracę na tak postawionych warunkach przyjęła jedynie pani B. Solińska.
OSiR z kolei przejmując po likwidowanym MOKu trzy główne imprezy masowe (Festiwal Muzyczny im. P. Bergera „Gramy nad Prosną”, „Powitanie Nowego Roku oraz WOŚP), zadeklarował zatrudnienie 3 osób. Jedna z nich miała wcześniej pomóc w przygotowaniu w/w imprez w strukturach OSiRu. Druga osoba miała obsługiwać przejmowany po likwidowanej instytucji sprzęt nagłaśniający i oświetleniowy. Trzecia osoba miała być zatrudniona w dziale gospodarczym. Stało się jednak inaczej.
Dyrektor OSiRu wykorzystał wiedzę i doświadczenie tych osób by zrealizować przejęte imprezy i „technologię” ich produkcji. Powołując się na cięcia w budżecie odmówił jednak zatrudnienia i nawet nie podziękował za okazaną pomoc. Najprawdopodobniej OSiR nie poradzi sobie sam z przejętym sprzętem i będzie jednak zmuszony zatrudnić byłego akustyka MOK.
Należy też w tym miejscu wyraźnie podkreślić, że propozycja dla wyróżniających się osób; ze względu na ich wieloletni wkład w kształtowanie kompetencji kulturowych kaliszan, sukcesy, pozytywne oceny wydziału kultury miała być nagrodą a okazała się degradacją.
Dla animatora kultury zmiana miejsca pracy i osadzenie go w realiach oświatowych lub obszarze krzewienia kultury fizycznej nie jest wyróżnieniem, a jedynie zepchnięciem do innego resortu i pozbyciem się problemu jakim najwyraźniej dla kaliskiego ratusza byli pracownicy moku.
anna walczak
Pracownicy MOK – naiwniaki. Uwierzyli, że Prezydent Pęcherz zaproponuje im pracę. Nawet Ci “wybrańcy” zostali oszukani.
Władze naszego miasta po likwidacji MOK zaczęły przeprowadzac zmiany wśród nauczycieli szkolnych i przedszkolnych. Przedszkola maja byc prywatne a może władze sprywatyzują Ratusz. Tam dopiero są pieniądze.
Mam male pytanie do portalu Calisia.pl cenie u panstwa WOLNOSC SLOWA i licze ze pociagniecie moje zapytanie dalej. Zaslyszano ostatnio w ratuszu i innym urzedzie o planowanej likwidacji jednej szkoly lub jak kto woli polaczeniu 2 szkol w jedna . Oczywiscie pan gRODZINSKI podal ten pomysl. Prosze o szybka interwencje bo to juz chyba zamach na miasto Kalisz
Pan Prezydent pozwolił sobie na stwierdzenie , że MOK był najgorszą placówką kulturalną jaką widział , no cóż…jak Pan Prezydent widzi …widzą wszyscy…p.s.Pan jest też jednym z gorszych prezydentów Panie Dariuszu…
Obiecanek tej władzy nigdy nie można brac poważnie. Jedna osoba z MOK pani Beata Solińska została zatrudniona w MDK-u. 2 osoby p.Ania i Ewa Walczk ( Teatr 24 ) dostały propozycje nie do przyjęcia. Klub plastyczny osób niepełnosprawnych znalazł miejsce w MDK-u oraz jedna grupa dziecięca. Pozostałe grupy plastyczne zostały zlikwidowane. Teatr 24 nie funkcjonuje,kultura wschodu ( joga, tai chi, boks tajski) nie działają.Gimnastyka i step oraz taniec Jazz,Dance Hip-hop, słynny taniec z ogniem nie funkcjonują. Zajęcia wokalne nie funkcjonują.Klub Fantastyki może będzie spotykał się w pubie. Uratował się klub Literacki “Erato” oraz kabaret “Złota Jesień”. Z 22 osób pracę otrzymała 1 osoba. Społecznicy i uczestnicy zajęc są oburzeni. którzy pracowali z MOK są oburzeni. Fundusze na MOK to dla finansów miasta przysłowiowe grosze. Gdyby nie operatywnośc pani dyr Anny Majewskiej i pomysłowośc pracowników w pozyskiwaniu darczyńców MOK-u już dawno by nie było. Władze miasta nigdy nie wyrażały chęci, aby pomóc. Przez 20 lat z wyjątkiem kadencji życzliwego MOK-owi Prezydenta Włodarka chciano pozbyc się MOK-u i jego pracowników. Dlaczego ? Nikt nie wie. Byc może sugerowano się, głupimi plotkami, które teraz powiela pan Prezydent. Pracownicy to wałkonie i nie potrafią sprostac nowym czasom. Sprawa dyskusyjna , kto naprawdę nie potrafi sprostac dzisiejszym czasom.
Byłem wolontariuszem w MOK przez wiele lat. Bardzo podobała mi się niespotykana atmosfera panująca w tej instytucji. Nie tylko mnie brakuje tej atmosfery. Dyrektor MOK i pracownicy – wyjątkowo zaradni pasjonaci. Myślę, że inni ludzie nie przetrwaliby tak długo w tak fatalnych warunkach pracy i z takim nędznym budżetem. Pewnie pan dyrektor OSRiR, który tak się chwali wymyślonymi przez innych imprezami dostał na nie o wiele więcej kasy.
MOK był jedyną instytucją kultury pracującą dla mieszkańców i z mieszkańcami na co dzień a nie od imprezy do imprezy. Ta bliskość nie podobała się władzom miasta. Projekty MOK dot. jego rozwoju zgłaszane do miasta nie zostały zrealizowane. Profesjonalizm, wiedza i autonomia MOK to było nie do przyjęcia szczególnie dla Grodzińskiego, przyszedł z partii,skąd to znamy-niestety.
do kaliszanina z urzędu. Nie słyszałam o likwidacji szkoły, ale w tym mieście wszystko możliwe. Dziwi mnie fakt, że do podjęcia obojętnie jakiej pracy potrzebne są kwalifikacje i doświadczenie a na prezydenta miasta bądz v-ce prezydenta nie potrzeba ani stażu w tym zawodzie ani kwalifikacji.
Niestety w państwach zachodniej Europy mianowanie osób o wątpliwych kwalifikacjach i doświadczeniu na wysokie stanowiska jest po prostu niemożliwe. Niestety, nie potrafimy uczyc się porządku od niemców, pomysłowości od anglików czy francuzów. W tamtych krajach każdy ma zakres obowiązków zgodny z wykształceniem i umiejętnościami. Piekarz jest piekarzem, sprzedawca sprzedawcą, pomywacz pomywaczem, inżynier inżynierem itd. U nas wszyscy potrafią wszystko ( najlepiej żeby pracowali po 15 godz. na dobę, nigdy nie chorowali i nie mieli dzieci ). Brakuje specjalizacji na stanowiskach pracy.
Najgorsze jest to, że radni których wybraliśmy, w większości występują przeciwko swoim wyborcom – mieszkańcom naszego miasta. To jakaś masakra. W ogóle nie liczą się z opinią własnych wyborców, tak nie może być. Zlikwidowali MOK teraz zabrali się za przedszkola w przyszłości wezmą się za szkoły i żłobki. Utrudnić mieszkańcom codzienne życie-taki jest cel ich działania.Tylko urzędnicy siedzą na ciepłych posadkach i jest ich coraz więcej ponad 400 pracowników.To są dopiero pieniądze. Ale tutaj nie planuje się oszczędności.
Myślę, że dla urzędników spadek urodzin jest korzystny, ponieważ władze miasta nie będą łożyc na żłobki, przedszkola i szkoły. Za te oszczędności będą mogli wybudowac halę z basenem i wirówkami. Seniorzy będą mieli na miejscu kąpiele i nie będą musieli korzystac z sanatoriów. I kolejna oszczędnośc dla NFZ.
Na logikę likwidacja MOK powinna ograniczyć zatrudnienie w Wydz.Kultury – jedna instytucja mniej do nadzoru, mniej zadań do wykonania – a tu nic, siedzą sobie w takiej samej obsadzie etatowej, domofon na drzwiach wejściowych i spoko, pełen luzik, jest ok, a my za to płacimy.
jak ktoś kiedyś był w wydziale kultury to wie co tam się robi.NIC SIĘ NIE ROBI.
oj tam oj tam w wydziale niekulturalnym po prostu markuje się pracę to szalenie męczące zajęcie nic dziwnego że nie starcza sił na podjęcie ustawowo powierzonych zadań
Pan Grodziński mówi, że jest przecież MDK… Jestem bardzo ciekawa czy próbował zapisać tam swoje dzieci. Zero miejsc, zero nadziei, że coś się zmieni.
W MDK nic fajnego się nie dzieje, to po prostu następna szkoła. MDK w czasie ferii powinien tętnic życiem, ale tam jest smutno i ciemno. Młodzieży i dorosłych zupełnie tam nie ma. Co to za dom kultury ?
Za “strasznej komuny” w Urzedzie Miasta pracowało 200 osób i 2 Prezydentów. Nie było komputerów, wszystko trzeba było robic ręcznie. W Wydz.Kultury pracowały 3 osoby,które współpracowały z klubami zakładowymi np.“Ikar”,“Hermes” i inne.Dokładnej liczby nie pamiętam, ale było ich dużo. Były skierowane do całej społeczności nie tylko dla dzieci. Dzisiaj takich miejsc juz nie ma, ale w Wydz. Kultury przbyło pracowników. Powołano prez.do spraw kultury i edukacji, doradcę prez.,komisję d/s kultury, radnych od kultury. Po co te etaty, musimy przeciez płacic im pensje (wysokie) z naszych podatków. Nie szkoda pieniędzy na sztuczne zatrudnienia ? Oby Polska nie stała się 2 Grecją. Tam też rzadziły klany uprzywilejowanych urzędników.
Zajęcia plastyczne, zajęcia dla osób upośledzonych, zajęcia (darmowe) dla studentów, organizacja koncertów, organizacja konkursów, sztab WOŚP, klub tańca z ogniem, joga, półkolonie itd. … Wszystko teraz poszło w … Brawa, na prawdę brawa dla naszych rządzących. Niedługo Kalisz będzie dziurą w której pojęcie ‘kultura’ zamknie się w nowo powstałych kinach i galeriach.
Zniknął również , Klub Filmowy prowadzony przez pana Konrada Seydaka. Tam nie potrzeba było płacic za wstęp. Można było pooglądac ciekawe filmy w dobrych warunkach.
Drogi Użytkowniku Portalu Calisia.pl! Zanim opublikujesz komentarz POMYŚL, czy jest on rzeczowy w kontekście artykułu, pod którym chcesz go zamieścić! Czy nie obrażasz kogoś lub nie naruszasz dóbr osobowych innych ludzi? Pamiętaj, że nawet w Sieci nie jesteś anonimowy!
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu, za treść których Calisia.pl nie ponosi odpowiedzialności. Portal zastrzega sobie prawo do usuwania obraźliwych wpisów. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie prawo lub dobre obyczaje, zawiadom nas o tym.
← Powrót




















