Kaliska "Strefa Kibica" (30)
Alicja Tchórz Akademicką Mistrzynią Polski! (4)
Ostatni Prezydent
07/07/2009 10:08Śp. Prezydent Ryszard Kaczorowski, który zginął tragicznie podczas katastrofy w Smoleńsku, jeszcze w zeszłym roku odwiedził nasze miasto. Był honorowym gościem podczas nominacji oficerskich w Centralnym Ośrodku Szkolenia Służby Więziennej w Kaliszu. Znalazł także czas na spotkanie z dziennikarzami. Przypominamy ostatnie spotkanie z tym zasłużonym Człowiekiem.
W ostatnich dniach nasze Miasto odwiedził Ryszard Kaczorowski, ostatni Prezydent Polski na Uchodźstwie. Mieliśmy okazję porozmawiać z nim na temat ostatnich dwudziestu lat w Polsce, a także o emigracji polskiej kiedyś i dziś.
Ostatnio przemawiał Pan w Senacie RP. Mówił Pan tam o okresie dwudziestolecia po pierwszych demokratycznych wyborach, które odbyły się w Polsce.
Nawiązywałem do tych pierwszych wyborów, które były sygnałem, że Polska zmierza do suwerenności. Na całym świecie panowało przekonanie, że Związek Sowiecki ma poważne trudności i na tym tle spodziewaliśmy się, że w Polsce coś będzie się działo. Właściwie dopiero wybór Senatu uświadomił nam, że społeczeństwo polskie doskonale zdaje sobie sprawę z tego, kto powinien zasiadać w Senacie. Wtedy rozpoczęliśmy przygotowania do zamknięcia naszej działalności. Wybór Lecha Wałęsy na prezydenta w powszechnych, wolnych wyborach był tym momentem, kiedy uznałem, że nasza misja została zakończona. Wtedy rozpoczęliśmy przygotowania do przekazania insygniów do Polski. Insygnia zostały przekazane prezydentowi Lechowi Wałęsie na Zamku Królewskim w Warszawie.
Po 20 latach dokonuje się podsumowania dwudziestoletniego okresu wolności. Czy Pana zdaniem jest to czas straconych szans czy raczej wykorzystanych możliwości?
Każdy człowiek ma w życiu jakieś niewykorzystane szanse i o tym dowiaduje się dopiero później. Nie liczyłem tych niewykorzystanych szans, ale wiem, że mamy dużo wykorzystanych możliwości. Ważny jest nasz udział w Europie, Pakcie Północnoatlantyckim, rozwój gospodarki. Polskie miasta pięknieją. Na pewno jest też jakiś niemały margines biedy, ale nie ma kraju, w którym by go nie było. Polska dźwiga się w tempie bardzo wyraźnym. Cudzoziemcy, którzy odwiedzili Polskę, z którymi miałem okazję rozmawiać, są pełni uznania dla tych osiągnięć Polski, dla przemian, które tutaj zaszły.
Czy ta Polonia, która była kiedyś, różni się od tej, która jest teraz?
Oczywiście, że tak. Polonia powojenna to było 250 tys. żołnierzy, marynarzy, lotników, moich towarzyszy broni, którzy żyli w jakiejś dyscyplinie. Kiedy się osiedlali, utrzymywali ze sobą kontakty. Teraz każdy wyjeżdżający z Polski ma swoje własne motywy życiowe. Jest inaczej przygotowany. Trudno mówić o emigracji zarobkowej jako całości. Tu każdy jest indywidualny.
Czy ta emigracja powinna się trzymać razem?
Jeśli ludzie chcą utrzymać kontakt z polskością, jeśli nie chcą osłabić swojego poczucia narodowego, to raczej tak. Wielu Polaków organizuje się w różne kluby.
Ryszard Kaczorowski – urodził się 26 listopada 1919 roku w Białymstoku. Pochodzi z rodziny szlacheckiej. Przed wojną działał jako instruktor harcerski w Białymstoku. Kiedy miasto zajęła Armia Czerwona, zajął się tworzeniem Szarych Szeregów. Pełnił funkcję komendanta okręgu białostockiego. W 1940 roku został aresztowany przez NKWD. Skazano go na karę śmierci zamienioną w końcu na dziesięć lat łagrów. Odzyskał wolność po podpisaniu układu Sikorki – Majski. Wstąpił w szeregi Armii Polskiej w ZSRR tworzonej przez generała Andersa. Walczył m.in. pod Monte Cassino.
Po zakończeniu wojny udał się na emigrację do Wielkiej Brytanii. Tam ukończył Szkołę Handlu Zagranicznego. Działał w ZHP, był przewodniczącym ZHP na uchodźstwie w latach 1967 – 1988. Udzielał się na forum Rady Narodowej. W roku 1986 w emigracyjnym rządzie został ministrem ds. krajowych. W 1989 r. po śmierci Kazimierza Sabbata został prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej na uchodźstwie. (źródło: wikipedia.pl)
Tagi: Kalisz, Kaczorowski, prezydent, miasto, wizyta, oficer, emigracja
Drogi Użytkowniku Portalu Calisia.pl! Zanim opublikujesz komentarz POMYŚL, czy jest on rzeczowy w kontekście artykułu, pod którym chcesz go zamieścić! Czy nie obrażasz kogoś lub nie naruszasz dóbr osobowych innych ludzi? Pamiętaj, że nawet w Sieci nie jesteś anonimowy!
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu, za treść których Calisia.pl nie ponosi odpowiedzialności. Portal zastrzega sobie prawo do usuwania obraźliwych wpisów. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie prawo lub dobre obyczaje, zawiadom nas o tym.
← Powrót















