Kaliska "Strefa Kibica" (30)
Alicja Tchórz Akademicką Mistrzynią Polski! (4)
By pamięć o nich nie umarła
17/06/2010 09:23Historią kaliskich Żydów zajmuje się od wielu lat. Odkrywa prawdy o ich życiu w Kaliszu i dba o to, co po nich pozostało – mowa o Halinie Marcinkowskiej. Uśmiechnięta, ciepło witająca w Domu Pamięci Kaliskich Żydów opowiada o kulturze żydowskiej, o pasji swojego życia.
Zajmuje się Pani historią kaliskich Żydów, opieką nad tym co po nich pozostało, np. nad cmentarzem. Co Panią do tego skłoniło?
Halina Marcinkowska: Od dziecka znałam Ziomkostwo Żydów, z racji tego, że mój dziadek znał te osoby. Kiedy przeprowadziłam się do Kalisza, Cmentarzem Żydowskim opiekował się jeden z działających tu Kościołów. Włączyłam się do tej akcji. Kiedy remontowano Dom Przedpogrzebowy, zastanawialiśmy się, co tutaj zrobić. Z ówczesnymi opiekunami tego miejsca zorganizowaliśmy wystawę, która na prawie dwudziestu tablicach przedstawiała historię kaliskich Żydów. Później w akcję włączyli się państwo Rosenfeldowie. Ta wystawa została rozszerzona. Ja dołączyłam do niej własne zbiory, które gromadziłam i gromadzę do chwili obecnej.
Czy od dziecka interesowała się Pani kulturą żydowską? Skąd to zaciekawienie?
Od dziecka wyrastałam w kulturze żydowskiej. To nie było coś, co zaiskrzyło nagle.
Czy w Kaliszu mieszkają jeszcze Żydzi?
W Kaliszu są jeszcze Żydzi, są też osoby z pochodzeniem żydowskim, jest kilka osób, które uczestniczą w życiu gminy żydowskiej. Ja należę do późniejszego pokolenia, także nie pamiętam tych, którzy wyjechali z tego miasta. Ostatnia taka większa fala wyjazdowa miała miejsce w 1968 roku. Teraz pozostało kilka osób.
Zbiera Pani pamiątki związane z kulturą żydowską – jakie to pamiątki? Jaką mają wartość?
Dla mnie one wszystkie są bardzo cenne. To przede wszystkim fotografie przywożone z całego świata. Różne pamiątki przesyłają też ludzie odwiedzający cmentarz, którzy mają w swojej rodzinie osoby posiadające korzenie w Kaliszu. Są też kaliszanie, którzy mają świadomość wartości tych zabytków. Za te pamiątki może nie otrzymalibyśmy zbyt dużych pieniędzy, ale są to pamiątki bardzo ważne w sensie duchowym. Znajdują się tu ułamki macewy, fragmenty książek czy całe książki, akcesoria używane do modlitwy, świeczniki szabatowe, mamy kompletny, koszerny zwój Tory.
Dlaczego Żydzi są tak znaczący w historii naszego miasta?
Oni byli z nami prawie od początku. Mówi się, że około 850 lat, ale myślę, że tak naprawdę znacznie dłużej. Pierwsi Żydzi pojawili się już przeszło 1000 lat temu. Żydzi wpływali na rozwój tego miasta. Wielu naukowców, pisarzy wywodziło się z Kalisza. Teraz, gdy przebywam gdzieś za granicą i powiem, że przyjechałam z Kalisza, jestem przyjmowana z dużą życzliwością. Kalisz jest żywy we wspomnieniach Żydów.
W Kaliszu znajdowała się dzielnica żydowska, jest cmentarz, czy poza tymi pozostało jeszcze wiele pamiątek po kaliskich Żydach?
Cmentarz Żydowski przy ul. Podmiejskiej to nie jest jedyny cmentarz żydowski w Kaliszu. Ten cmentarz, który liczył sobie ponad 800 lat, który uznawany jest za najstarszy cmentarz żydowski w Polsce, znajduje się przy ul. Nowy Świat. Jest jeszcze kilka budynków, które nierozerwalnie związane są z gminą żydowską. Nota bene, w Kaliszu znajdowała się najprawdopodobniej najstarsza gmina żydowska w Polsce. Pozostaje tu budynek Tory, w którym obecnie mieści się Urząd Skarbowy, a w którym znajdowała się szkoła dla biednych, żydowskich dzieci, ucząca przede wszystkim religii mojżeszowej. Możemy też odnaleźć wiele kamienic.
Co przede wszystkim pokazuje Pani izraelskim wycieczkom przyjeżdżającym do Kalisza?
Zwiedzamy przede wszystkim Dom Pamięci znajdujący się przy ul. Podmiejskiej, w którym zgromadzone są pamiątki po kaliskich Żydach, cmentarz żydowski. Oglądamy właściwie niewielki ułamek cmentarza. Na nim przed wojną było pochowanych 3000 osób. Zwiedzamy miasto. Chodzimy ulicami Ciasną, Wodną, Szopena. Wiele osób z tych, które przyjeżdżają albo urodziło się w Kaliszu, bądź są potomkami kaliskich Żydów. Dla nich to jest taka sentymentalna podróż. Dzięki uprzejmości kaliszan, udaje nam się czasem wejść do mieszkań, w których oni kiedyś mieszkali.
Czy ci Żydzi, którzy wyjechali, dawni mieszkańcy Kalisza, bądź ich potomkowie interesują się tym, co dzieje się w Kaliszu?
Jak najbardziej. Jestem co roku w Izraelu, na spotkaniu potomków kaliskich Żydów. Co ciekawe – nawet to młode pokolenie – trzecie i czwarte zaczyna się interesować tym, skąd pochodzili ich dziadkowie.
Co fascynuje Panią w kulturze żydowskiej?
Wszystko. To że jest tak odmienna a zarazem tak wiele można znaleźć odniesień do niej w kulturze polskiej. Te kultury bardzo się mieszały, zwłaszcza w takim mieście jak Kalisz, gdzie oprócz Żydów byli Niemcy, Grecy Macedońscy, Ukraińcy. To wszystko jest wymieszane i trzeba to powoli odkrywać.
Czy myśli Pani, że Kalisz kryje w sobie jeszcze wiele tajemnic związanych z przeszłością Żydów?
Tak jak każde miasto. Myślę, że jeszcze wiele pozostaje do odkrycia.
Tagi: Kalisz, Żydzi, cmentarz, historia, Halina Marcinkowska
Pani Halina jest dla nas wielkim wzorem do naśladowania. Kalisz to przecież miasto wielokulturowe i nie można o tym zapominać. A Żydzi to ogromny rozdział tej historii. Życzę wytrwałości!
Czy to prawda że każdy żyd mieszkający poza izraelem jest zobowiązany do współpracy z Mossadem ?
Luzik kochany ze kazdy zyd musi stac za swoim, nawet jak zlapia jakiegos w innym kraju odrazu lament ze antysemici… Mam fajna fotografie przedstawia Polakow i Zydow ustawionych w szeregu pod dawna Tecza w otoczeniu nazistow i polskich policmajstrow. Fotka pokazuje wywozke do obozow -CIEKAWE CZY Z TEJ FOTKI KTOS ZYJE . Taki fajny rarytasik w rodzinnym albumie plus org karte wywozki do obozu robi wrazenie dotyk bolesnych czasow. JEBA… NAZIOLI
A ja nie spotkałem się z żadną życzliwością od strony funkcjonariuszy izraelskiej straży granicznej.W języku angielskim padły pod moim adresem jakieś słowa o nazistach i polskich obozach i wyzwiska po angielsku po których poczułem się jakby mój dziadek służył w SS w Auschwitz.Raczej moja noga nie postanie w tamtym kraju…A swoją drogą szkoda,że strona żydowska nie jest nic a nic zainteresowana kulturą polską.
Potrzeba jest nam Polakom i Żydom wzajemne zrozumienie i dialog. Pani Halina jest naszym wspólnym skarbem!
A ja mam pytanko do Pani Haliny, czy można zapisac sie do towarzystwa polsko-izraeleskiego?Moze jakis artykul w tej sprawie?
pozdrawiam serdecznie
Dziękuję za miłe słowa.
Co do Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Izraelskiej, to w kilku miastach działąją takowe i bez problemów można się zapisać.
W Izraelu działa Towarzystwo Przyjaźni Izrael-Polska, bardzo aktywne i prężne.
Jestem zafascynowany kulturą żydowską i Izraelem,co powierdziło się po moim kwietniowym pobycie tamże.
Hevenu shalom alechem!
Czekam na odważnego,niech się przedstawi.
To,że zafascynowała mnie kultura żydowska,nie oznacza jednoznacznej deklaracji o wyjeździe.
Ale widzę,że są tacy,którym przeszkadza wyrażenie prawdy.
A kiedyś podobno Kalisz należał do miast otwartych i tolerancyjnych!
Pozdrawiam adwersarza.
Drogi Użytkowniku Portalu Calisia.pl! Zanim opublikujesz komentarz POMYŚL, czy jest on rzeczowy w kontekście artykułu, pod którym chcesz go zamieścić! Czy nie obrażasz kogoś lub nie naruszasz dóbr osobowych innych ludzi? Pamiętaj, że nawet w Sieci nie jesteś anonimowy!
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu, za treść których Calisia.pl nie ponosi odpowiedzialności. Portal zastrzega sobie prawo do usuwania obraźliwych wpisów. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie prawo lub dobre obyczaje, zawiadom nas o tym.
← Powrót
















