Burzliwe dyskusje
Komisja rewizyjna po raz kolejny spotka się na głosowaniu w sprawie zaakceptowania wydatków kaliskiego WOPR-u za rok 2009. Organizacja ta, wydała 8.000zł, które otrzymała od Miasta Kalisza oraz dodatkowe 10.000zł na motorówkę, która ma na celu patrolowanie Prosny. Zespół kontrolujący stwierdził, że pismo jest po pierwsze wadliwe, gdyż brak na nim 2 podpisów, a po drugie ich zadaniem było skontrolowanie dotacji na rzecz WOPR. Komisja zarzuciła także brak rozpisanego konkursu na wybór ratowników, brak przedstawienia im faktur, na co te pieniądze zostały wydane. Najważniejsze jednak pytanie dotyczyło tego, na jakiej podstawie miasto wspiera WOPR? Pozostało ono bez odpowiedzi.
W rozumieniu komisji rewizyjnej, w świetle obowiązującego prawa, miasto może zabezpieczyć miejsca, gdzie albo są kąpieliska, albo gdzie wypożycza się sprzęt wodny. Tymczasem na Prośnie, nie ma ani jednego, ani drugiego. Jedynym miejscem wypożyczania sprzętu wodnego jest KTW, a według obowiązującego prawa, to osoba prywatna, czyli KTW jest zobowiązane do wynajęcia ratowników, a nie gmina.
W trakcie, dość emocjonalnej, wymiany zdań, wykryto, że nastąpił lapsus słowny, gdyż zarówno prezydent, jak i WOPR używali ciągle słowa: “dotacja”, na podstawie, którego komisja stworzyła nieprzychylny WOPR-owi raport. Zarówno kanclerz miasta jak i przedstawiciel WOPR-u wyjaśnili, że umowa pomiędzy miastem, a WOPR-em nie była dotacją, lecz umową cywilno-prawną. Z tego tytułu cała komisja będzie musiała spotkać się jeszcze raz, tym razem w nieco zmienionym składzie oraz z innymi kwalifikacjami czasowymi.
Pod koniec spotkania nastąpiła ostra wymiana zdań pomiędzy kilkoma uczestnikami spotkania. Radny Grzegorz Chwiałkowski uznał działania kaliskiego WOPR-u za niewystarczające i przedstawił kilka faktów z tego, co dzieje się na rzece Prośnie. Otóż od 24 lat sam prowadzi miejsce, w którym mieszkańcy mogą się ochłodzić. Mogą również pływać łódkami. Od roku 2007 prosi WOPR, by pomógł mu od godziny 10:00 do godziny 12:00 w pilnowaniu tego miejsca, które jest ogrodzone bojami i linami. Uważa on, że jest to miejsce bezpieczne, a jedyną reakcją pana Józefa Goli, prezesa kaliskiego WOPR-u była “odmowa i śmiech za każdym razem, gdy go o to prosił.”
Radny Chwiałkowski organizuje zajęcia dla dzieci oraz festyny w weekendy przy Wale Piastowskim 3, na przystani MDK. Tuż obok stacjonuje 2 ratowników WOPR-u. Zamiast jednak pilnować dzieci, przeganiają je argumentując to tym, że dno jest niezbadane i jest wiele wirów.
Emocji dostarcza również fakt, że radny Grzegorz Chwiałkowski oraz radna Iwona Michniewicz są byłymi ratownikami WOPR i dobrze znają system funkcjonowania tej organizacji. Na koniec radny zapytał, czy WOPR pomoże mu przez te 2 godziny pilnować dzieci oraz czy w momencie, gdy 20-30 dzieci niepełnosprawnych chce popływać łódkami, pomogą oni w zakładaniu kapoków, otrzymał odpowiedź: “nie to jest możliwe, gdyż to miejsce nie jest kąpieliskiem i nie spełnia warunków, które są potrzebne, by ratownik WOPR-u mógł tam pracować… to nie lata 70, że można robić co się chce… są zasady, są odpowiednie regulacje.” Grzegorz Chwiałkowski wyliczał, że WOPR nie pracuje tak jak należy, a zakupiona motorówka wypłynęła tylko 5 razy. Mówił on również o niemożliwości kontrolowania wszystkich obszarów na rzece w mieście oraz w Piwonicach, gdyż ludzie i tak będą się kąpać, a WOPR nie może tym ludziom nic zrobić.
Spotkanie komisji rewizyjnej, było dość emocjonujące. Rok 2010 nie różni się niemalże niczym w porównaniu z rokiem 2009. Nadal nie możemy kąpać się w Prośnie, a WOPR zamiast 8.000zł w tym roku dostał 10.000zł. Koordynator komisji pan radny Chwiałkowski poprosił, by od roku 2011, można było wprowadzić miejsca na Prośnie, które będą służyć mieszkańcom, w dniach takie jak ostatnie, jako miejsce ochłodzenia i kąpieli.
Zastanawiające pozostaje rozstrzygnięcie oraz kontrola, nie tylko za rok 2009, ale również za rok 2008 oraz 2007, a także przyszły kształt współpracy miasta z WOPR-em. Czy w roku 2011 doczekamy się chociaż jednego miejsca, w którym legalnie będzie można popływać pod okiem doświadczonego ratownika WOPR? To zależy tylko od miasta oraz bezpieczeństwa, które musi ono zapewnić. Do tego czasu pozostaje nam jedynie basen Delfin, gdyż jak wiadomo Szałe będzie oczyszczane, basen miejski zamknięty, a dno Prosny, według WOPR-u, jest niezbadane oraz jest tam wiele wirów. Pozostaje nam chłodny prysznic, a i członkom tego spotkania, by się przydał, gdyż w tym upale zarówno emocje, jak i brak rozwiązania na przyszłość znacząco rozgrzały atmosferę.
Tagi: Kalisz, komisja, WOPR, miasto, finanse, rzeka
Czyli co? Ratownicy nie pomagają, tylko przeganiają ludzi? No to może skoro już należy płacić, albo i nie, to byśmy dali chociaż jedno miejsce na Prośnie do popływania i wtedy praca ratowników ma sens. A tak prewencyjnie płacić to możemy równie dobrze ludziom pilnującym koszy na śmieci. Bo, może ktoś ukradnie hm? :)
Drogi Użytkowniku Portalu Calisia.pl! Zanim opublikujesz komentarz POMYŚL, czy jest on rzeczowy w kontekście
artykułu, pod którym chcesz go zamieścić! Czy nie obrażasz kogoś lub nie
naruszasz dóbr osobowych innych ludzi? Pamiętaj, że nawet w Sieci nie
jesteś anonimowy!
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu, za
treść których Calisia.pl nie ponosi odpowiedzialności. Portal zastrzega
sobie prawo do usuwania obraźliwych wpisów.
Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie prawo lub dobre obyczaje,
zawiadom nas o tym.
← Powrót
Ferie zimowe z Delfinem
Targi Ślubne już w tą niedzielę w Kaliszu- wyniki
Spektakl „Mój Nestroy”- wyniki konkursu
CKM Night w Ostrowie Wlkp- WYNIKI
Zimowa nauka pływania
Klub Przedszkolaka zaprasza 3 i 4 - latki
MUZYCZNA AKADEMIA MALUCHA zaprasza!
Karnawałowe kursy tańca
Nastrojowa - Goście to nasza specjalność
Przedszkola będą przekształcane - zde... (89)
Wiceprezydent w sprawie przedszkoli (18)
Zmodernizowany kaliski szpital (3)
Sobota - Wielki finał konkursu Galeri... (1)
- wywiad w TV aMazing






















