Kaliska "Strefa Kibica" (30)
Alicja Tchórz Akademicką Mistrzynią Polski! (4)
Łukasz Biedny dopiero pokaże na co go stać
31/01/2011 20:35Jakiś czas temu, gdy został zwycięzcą Konkursu Wsadów Tissota, oczy Polaków były zwrócone na niego. Łukasz Biedny jest sympatycznym, otwartym chłopakiem, zakochanym w koszykówce. To, co mogliśmy zobaczyć w Hali Arena podczas Meczu Gwiazd, zachwyciło wielu, Łukasz twierdzi jednak, że to nie wszystko, na co go stać. O tym, co jeszcze potrafi, o początkach koszykarskiej przygody i nie tylko opowiada w wywiadzie dla portalu www.calisia.pl.
To co zaprezentowałeś podczas Meczu Gwiazd, który jakiś czas temu odbył się w Kaliszu, robi duże wrażenie, twierdzisz jednak, że to nie wszystko na co Cię stać… Czego jeszcze możemy spodziewać się po Łukaszu Biednym?
Stać mnie na jeszcze więcej. Na co, to mam nadzieję, że będę miał okazję to zaprezentować na podobnego typu imprezie.
Masz 22 lata. Jesteś autorem imponujących wsadów. Jak długo pracowałeś na takie rezultaty i na czym ta praca polega? Co trzeba robić, by tak „szaleć” z piłką koszykową?
Przede wszystkim trzeba wierzyć, że stać Cię na to. Trenuję długo, skakać wysoko chciałem od 6 klasy podstawówki. Natomiast wsadzanie piłki do kosza szlifuję tak na poważnie od 4-5 lat.
Czym jest dla Ciebie streetball?
Streetball to dla mnie przede wszystkim pasja i sposób na pożyteczne spędzenie czasu.
Czy wśród młodych ludzi wielu jest pasjonatów tej dyscypliny sportu? Czy widzisz w niej szansę dla młodych ludzi?
Streetball’owców jest sporo. Turniejów coraz więcej. Byłoby rewelacyjnie, gdyby jeszcze rosło wsparcie ze strony ludzi, którzy mają takie możliwości. Nie jest łatwo zorganizować taki turniej. Trzeba się mnóstwo nabiegać, prosić by załatwić kilku sponsorów czy nawet zgodę od miasta, by zorganizować tego typu imprezę.
Co na co dzień robi Łukasz Biedny?
Hehe, no przede wszystkim uczy się na poznańskim AWF-ie, poza tym pracuje w weekendy i wypełnia obowiązki życia codziennego. No i 2-3 razy w tygodniu trenuje.
Jakie są Twoje związki z Kaliszem?
Ja i Kacper Lachowicz współpracujemy z Jarkiem Jasiukiewiczem zachęcając okoliczne dzieciaki do gry w koszykówkę. Dzięki temu powstała Kaliska Akademia Koszykówki i mam nadzieję, że dzięki temu odkryty zostanie choć jeden wielki talent koszykarski.
Jesteś młody, masz zapewne jakieś marzenia, po części związane z koszykówką – czego chciałby Łukasz Biedny?
Za czasów “małolata” moim wielkim marzeniem było wystąpienie w koszykarskiej reprezentacji Polski, teraz już wiem, że to niemożliwe i mam kilka innych celów/marzeń. Jeden z nich się spełnił 16 stycznia w Kaliszu.
Czym był dla Ciebie udział w Meczu Gwiazd, dokładnie w Konkursie Wsadów? Czy odczuwasz dużą satysfakcję z tego, że pokonałeś zawodowców?
Tak, bardzo się cieszę, że dano nam „amatorom” taką szansę i jeszcze bardziej się cieszę, że udało mi się ją wykorzystać w 100%.
Podczas Konkursu Wsadów Tissota oczy wielu Polaków były zwrócone na Ciebie, czy w jakiś szczególny sposób tamto zwycięstwo odbiło się na Twojej codzienności?
Na początku było sporo wywiadów i szumu wokół mnie, ale podsumowując, dużo się nie zmieniło.
O co najczęściej pytają Cię osoby, które widzą co „wyczyniasz” z koszem?
O to jak osiągnąłem taki wyskok, jak trenuję itp.
Czy żeby być autorem takich wsadów, trzeba mieć jakieś wrodzone predyspozycje?
Ciężko mi to stwierdzić. Dużo osób twierdzi, że mam predyspozycje do wysokiego skakania, ale poza tym jest w tym sporo treningu i szlifowania techniki, bo nie wystarczy być wysoko. Trzeba jeszcze potrafić to wykorzystać.
Jesteś studentem AWF – u – co planujesz po studiach?
Jestem na pierwszym roku, więc do planów po studiach jeszcze daleka droga.
Kiedy rozpoczęła się Twoja przygoda z koszykówką i dlaczego streetball?
Moja przygoda z koszykówką zaczęła się w 6 klasie podstawówki. A dlaczego streetball? Myślę, że dlatego, że nigdy nie zapisałem się do żadnego klubu koszykarskiego i w końcu odkryłem uliczną koszykówkę, która bardzo mi się spodobała.
Kto jest Twoim koszykarskim idolem?
Na samym początku byłem zafascynowany Vincem Carterem i to on był moim wzorem, gdy zacząłem się uczyć skakać. W późniejszym czasie znalazłem jeszcze kliku idoli tj. Kadour Ziani czy Air up There. Ten ostatni do dzisiaj mnie zaskakuje i fascynuje.
Kto wymyśla Twoje koszykarskie kreacje jak ta, w której przeskoczyłeś grupę cheerleaderek?
Często się na kimś wzoruję lub do czegoś, co już było dodaję coś od siebie. Bywa również, że ktoś ze znajomych podsunie mi jakiś pomysł.
Na pewno są jeszcze układy, zagrania, których chciałbyś się nauczyć i je wykonać – co jest pierwsze na liście?
W najbliższym czasie chciałbym nauczyć się przeskakiwania nad osobą stojącą z jednoczesnym przełożeniem piłki pod nogą.
Życzymy więc powodzenia w realizacji tego i innych marzeń!
Tagi: streetball, koszykówka, Łukasz Biedny
pewnie ze mozna kazdy moze potrzebne sa specjalne buty potocznie nazywane jumperami maja specyficzna budowe i kosztuja ponad 2000$ robione sa na zamowienie wymyslil je spud webb tez z nba przed wyskokiem trzeba aktywowac buty czyli sie napic specjalnego plynu jak bylo widac lukasz caly czas mial butelke przy sobie cos popijal przed konkursem:) w tych butach gra w nich m.in. nate robinson z nba no lukasz pewnie tez:-). a tak powaznie to trzeba cwiczyc i trenowac no i oczywiscie pasja!
Drogi Użytkowniku Portalu Calisia.pl! Zanim opublikujesz komentarz POMYŚL, czy jest on rzeczowy w kontekście artykułu, pod którym chcesz go zamieścić! Czy nie obrażasz kogoś lub nie naruszasz dóbr osobowych innych ludzi? Pamiętaj, że nawet w Sieci nie jesteś anonimowy!
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu, za treść których Calisia.pl nie ponosi odpowiedzialności. Portal zastrzega sobie prawo do usuwania obraźliwych wpisów. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie prawo lub dobre obyczaje, zawiadom nas o tym.
← Powrót















