Dziś znów podwójna opinia o filmie. Tym razem Piotr i Dorota wybrali się na Blade Runner 2049, sequel słynnego Łowcy Androidów sprzed kilkunastu lat. Nie zdradzimy wiele, mówiąc, że znów zobaczymy Harrisona Forda.

Paweł:

Film akcji powinien być filmem akcji. A tymczasem w fabule było trochę momentów jak dla mnie nieco nudnych i przydługich. Co na pewno zwraca uwagę, to dźwięk. Już w pierwszych minutach filmu przypomniało mi się dlaczego lepiej jest oglądać film w Heliosie, niż na sprzęcie w domu. W tym filmie ktoś naprawdę zadbał o ścieżkę dźwiękową, a muzyka, gardłowe śpiewy rodem chyba z Tybetu, wybuchy i szum fal oceanu robią niesamowite wrażenie.

Sama historia jest dość zagmatwana, i choć z czasem staje się nieco jaśniejsza, nie przejmujcie się, jeśli chwilami się w tym pogubicie. Kto jest robotem, a kto nie? Nie zawsze to jest jasne. Nawet dla samych bohaterów filmu. Przedstawiona w filmie Kalifornia za kilkadziesiąt lat robi przygnębiające wrażenie. Zamiast słońca, mamy niekończący się deszcz i śnieg. Widać że scenarzyści filmu nie są optymistami co do zmian klimatycznych, ale oni są przecież z liberalnej Kaliforni, a nie z prostackiego Dzikiego Zachodu, na którym nikt w zmiany klimatu nie uwierzy, dopóki jego domu nie zmiecie niespodziewane tornado. W każdym razie deszcz i śnieg, padający przez większość filmu nakazuje refleksję na temat tego jak bardzo rozregulowaliśmy nasz świat.

Technologia przyszłości prezentuje się fajnie – ukłon dla scenarzystów za te wszystkie numery seryjne w gałkach ocznych. Drugim, po zmianach klimatycznych, podtekstem filmu, który dotyka współczesności jest samotność i wyobcowanie w świecie wysokiej technologii. Główny bohater ma owszem dziewczynę, tylko że ona jest projekcją z przestrzennego projektora. Smutne i jakoś prawdziwe, mimo, że w Kaliszu nie otaczają nas roboty. Ale jak wielu z nas szuka bratniej duszy tylko na ekranie komputera?

W takich chwilach człowiek czuje się lepiej, ze jest w kinie z Dorotą.

Dorota:

W pierwszej chwili chciałam odmówić. Mam dość młocek w wykonaniu androidów, strzałów z mieczy świetlnych i innych efektów specjalnych. Więc byłam nieco zniechęcona, kiedy Paweł przekonywał żeby wybrać się na Blade Runner. No i przez szacunek dla pierwszej części, która jest już klasyką kina Sci-fi – poszłam. I całkowicie mnie ten film zaskoczył. To jest niesamowita, malarska opowieść którą musze porównać do … sztuki Szekspira. Wątek szukania swoich korzeni wbrew otaczającej rzeczywistości, skomplikowane relacje między pokoleniami, ojcowie podejmujący trudne decyzje. Wątek można by oderwać od historii o robotach i pokazać na scenie teatru i też by się obronił. A dodajmy do tego oszałamiające efekty i niezwykłe światło i mamy… prawie arcydzieło. Granica między wysoką i niską sztuką się zaciera.

Poza szekspirowskimi wątkami, mamy też w filmie nieco spokojniejszych wręcz malarskich scen. Z całego filmu zapamiętałam najlepiej cudowne i niepokojące bursztynowe światło. Ostatnie piętro opuszczonego hotelu w Las Vegas wypełnione tym światłem… To wygląda jak spokojny, rozpuszczony w pyle zmierzch cywilizacji. Bohaterowie filmu mówią o jakiś koloniach, gdzie są niby ludzie, ale moim zdaniem nie ma żadnych kolonii. Ludzkość się skończyła. Słońce zaszło i jeszcze tylko ostatnie promienie świecą na puste budynki w Las Vegas. Szczególnie mocno tą scenę ogląda się, wiedząc, że kilka tygodni temu jakiś gość z karabinami maszynowymi właśnie tam zabił 50 osób i ranił pół tysiąca. To brzmi jak film. Pasowałoby do Blade Runner, ale jednak jest rzeczywistością. Co z tego, że Peugeot, którym wracaliśmy z kina nie lata, jak ten na filmie? Rzeczywistość coraz częściej splata się z fikcją i nic nie jest już prawdziwe samo w sobie.

No. Dzisiaj poszłam trochę w filozofię, wybaczcie, ale ten film skłania do refleksji o naszym celu w życiu. To na pewno nie jest zwykła strzelanka. Jak mówiłam, dla mnie sceny w bursztynowym świetle są najlepszym elementem filmu. Wychodzimy z kina, a tam dalej bursztynowo, bo przecież hall w Heliosie jest cały w ciepłym bursztynowym świetle. Więc takie mikro przedłużenie filmu. Dla mnie w skali 1 -10 Blade Runner jest na 9. Minus 1 za pesymizm.

Zobacz także
Thumb fb img 1529520871036
Turnieje tenisa stołowego w Kaliszu i powiecie k...
Thumb czo%c5%82o
Motocykl zderzył się z tirem! Kierowca jednoślad...
Thumb czo%c5%82o
Koncert uczniów szkoły MUSIC STORE




Drogi Użytkowniku Portalu Calisia.pl! Zanim opublikujesz komentarz POMYŚL, czy jest on rzeczowy w kontekście artykułu, pod którym chcesz go zamieścić! Czy nie obrażasz kogoś lub nie naruszasz dóbr osobowych innych ludzi? Pamiętaj, że nawet w Sieci nie jesteś anonimowy!

Uwaga: Komentarze zamieszczane na www.Calisia.pl przez użytkowników nie są na bieżąco moderowane. Jeśli zauważysz wpis obrażający kogokolwiek możesz: zgłosić obraźliwy komentarz do usunięcia mailem na adres redakcja@calisia.pl. Zareagujemy najszybciej jak jest to możliwe.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu, za treść których Calisia.pl nie ponosi odpowiedzialności. Portal zastrzega sobie prawo do usuwania obraźliwych wpisów. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie prawo lub dobre obyczaje, zawiadom nas o tym.




Thumb zrzut ekranu 2017 11 02 o 16.08.20

Zamieszkaj na Osiedlu Panorama Park II





Article xe1s0459

Festiwal Smaku w Cafe.Calisia.pl




Thumb marysienka
Msm icon 30
Marysieńka
Thumb b 1
Msm icon 30
Przedszkole Niepubliczne "BURSZTYNOWY ZAMEK"
Thumb desmiss
Msm icon 30
Specjalistyczny gabinet pielęgnacji stóp Dermiss
Thumb raster   biale full  czarne tlo
Msm icon 30
Akademia Zdrowej Skóry
Thumb elena logo big
Msm icon 30
ELENA - Kolagenum i naturalne dodatki do żywności
więcej»








Bico australia 20131216 146n120