Wiele się zmieniło w naszym DPS-ie.Niestety na gorsze.Teraz wiemy już dlaczego Prezydent nie dąży do wyjaśnienia pewnych spraw w naszym Domu.Przecież gdyby zareagował musiałby się przyznać do tego,że Pani Dyrektor nie radzi sobie na własnym podwórku a to on ja powołał. Co do Pani Dyrektor to niestety nie mamy się czym pochwalić. Już na korytarzach słychać jak wydziera się na pracowników,używa wulgarnych słów,zastrasza personel.Wszystko to wiemy,choć stoimy obok ale nie podoba nam się takie zachowanie,uważamy że Dyrektor nie powinien się tak zachowywać. Inną zupełnie sprawą jest,że Pani dyrektor zupełnie się nami nie interesuje,nie rozmawia z nami,a gdy jedna z naszych współlokatorek za bardzo jej sie narzucała wysłała ją do zakładu psychiatrycznego,gdzie ją pobili i wróciła stamtąd w bardzo ciężkim stanie.Czy tak to powinno wyglądać,czy każdy niewygodny dla Pani Dyrektor mieszkaniec będzie lądował w zakładzie psychiatrycznym? Czy Pani Dyrektor i jej kilkuosobowa klika będzie bezkarnie poniewierała ludźmi,obrażała ich i im groziła? Co możemy zrobić,gdzie udać sie po pomoc? Mamy nadzieję,że ten list Państwo wydrukujecie i Pani Dyrektor dowie sie,że wszystko to widzimy i obserwujemy.
Z wyrazami szacunku
Mieszkańcy Domu Pomocy Społecznej w Kaliszu

